"Jestem sprawcą przemocy". Bartosz Bielenia szokuje. Opisał, co robił

Nie milkną echa internetowego wpisu Anny Paligi, w którym aktorka opowiedziała o przemocy, jakiej doświadczała ze strony wykładowców. W sprawie zdecydował się zabrać głos również Bartosz Bielenia. Aktor znany m.in. z filmu "Boże Ciało" przyznał, że sam występował w roli oprawcy.

Bartosz Bielenia zdecydował się na przeproszenie osób, które doświadczyły z jego strony przemocyBartosz Bielenia zdecydował się na przeproszenie osób, które doświadczyły z jego strony przemocy
Źródło zdjęć: © AKPA | Jacek Kurnikowski

Bartosz Bielenia opublikował swoje szokujące oświadczenie na Facebooku. Odtwórca głównej roli w filmie "Boże Ciało" nie był pierwszą osobą, która zareagowała na wpis Anny Paligi. Pod wpływem wpisu aktorki na osobiste wyznania i słowa wsparcia zdobyli się również m.in. Maria Dębska, Eliza Rycembel, Vanessa Aleksander czy Bart Staszewski.

Bartosz Bielenia przyznał się do stosowania przemocy wobec studentów

Młody aktor przyznał, że był nie tylko świadkiem przemocy, lecz także jej sprawcą. Jak wyjaśnił we wpisie na Facebooku, brał udział w tzw. fuksówkach lub popularniej – "chrzcie" dla studentów pierwszego roku Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie. Dziś uważa, że w ten sposób skrzywdził wiele osób.

Jestem sprawcą przemocy. Brałem udział w wielu fuksówkach. Jako "car", a następnie jako mniej lub bardziej bierny świadek bądź gość "kwarców". Jestem bardziej niż pewien, że w ciągu tych kilku lat skrzywdziłem ludzi, którzy dopiero co stawiali kroki w tym zawodzie – napisał Bartosz Bielenia na Facebooku.

Zobacz też: Joanna Krupa o skutkach #MeToo w Hollywood: "Teraz bardziej jest szacunek dla kobiet. Faceci uważają na castingach"

Młody aktor przyznał, że długo nie zdawał sobie sprawy z negatywnych konsekwencji swojego zachowania. Jak jednak podkreślił, dobre intencje i nieświadomość nie są żadnym usprawiedliwieniem dla stosowania przemocy i dlatego bierze za nie pełną odpowiedzialność.

Nieświadomość i wiara w swoje dobre intencje w żaden sposób nie usprawiedliwia wywartego wpływu na uczucia, jak i późniejszą percepcję wykonywanego zawodu – podkreślił Bartosz Bielenia.

Bartosz Bielenia przeprosił osoby, które doświadczały z jego strony przemocy. Zaapelował także o zredefiniowanie rytuałów inicjatywnych w taki sposób, aby nie stanowiły dla nikogo traumatycznych przeżyć.

Przepraszam wszystkich, którzy poczuli się dotknięci przez moje działania. Z całego serca (…). Rytuały inicjacyjne mogą odbywać się bez przemocy. Wierzę, że możemy je redefiniować i tworzyć na nowo. Trauma nie hartuje. Na całe szczęście zyskujemy nowe punkty odniesienia – napisał Bartosz Bielenia.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wśród kamieni i patyków czekał skarb. Plaża w Krynicy Morskiej zaskoczyła
Wśród kamieni i patyków czekał skarb. Plaża w Krynicy Morskiej zaskoczyła
Sensacyjne odkrycie w Szczecinie. Znaleźli "skarb" z XVIII w.
Sensacyjne odkrycie w Szczecinie. Znaleźli "skarb" z XVIII w.
Brytyjski premier odwiedził polską wieś. Polityk szuka rodzinnych korzeni
Brytyjski premier odwiedził polską wieś. Polityk szuka rodzinnych korzeni
Płacą 6 tys. zł "na rękę". Plus od 900 zł dodatku. Szukają ludzi do pracy
Płacą 6 tys. zł "na rękę". Plus od 900 zł dodatku. Szukają ludzi do pracy
Leśnicy aż przecierali oczy. Niebywałe, kto się pojawił. "Wypływają"
Leśnicy aż przecierali oczy. Niebywałe, kto się pojawił. "Wypływają"
Ulewne deszcze w Brazylii. Zginęło 14 osób
Ulewne deszcze w Brazylii. Zginęło 14 osób
Leśnicy weszli do schronu. Były ich dziesiątki. To rekord
Leśnicy weszli do schronu. Były ich dziesiątki. To rekord
Napadli na kibica z Belgii. Wśród zatrzymanych zawodowy żołnierz
Napadli na kibica z Belgii. Wśród zatrzymanych zawodowy żołnierz
Ranny i porzucony. Leżał przy samym przejściu. Sprawca uciekł
Ranny i porzucony. Leżał przy samym przejściu. Sprawca uciekł
Wyszedł z psem. Nie wiedział, że jest nagrywany. "Maksymalny mandat"
Wyszedł z psem. Nie wiedział, że jest nagrywany. "Maksymalny mandat"
Wszystko wydał na imprezę. Oto co potem zrobił 28-latek
Wszystko wydał na imprezę. Oto co potem zrobił 28-latek
Horror w Tajlandii. Nie żyją 72 tygrysy
Horror w Tajlandii. Nie żyją 72 tygrysy