Źródło wideo: © Telewizja WP
Klaudia Sadurska

Przychodzi Krystyna do lekarza, a lekarz... czyli zabawny skecz Nowaków

Każdy fan Kabaretu Nowaków wie, że jak zobaczy Krystynę, to nie wytrzyma ze śmiechu do końca skeczu. Tym razem też tak będzie...albo i gorzej.

Jak w każdym dobrym kawale, wszystko zaczyna się od tego, że Krystyna i ksiądz przychodzą do lekarza. Oczywiście nasza bohaterka jak zawsze zacznie robić najbardziej absurdalne rzeczy. W skeczu "Krystyna u lekarza" nic nie pójdzie tak jak się spodziewacie.

Kabaret Nowaki od 2007 roku znany jest z absurdalnych sytuacji i oryginalne postaci, które rozśmieszają do łez. Każdy szczegół skeczu jest dopracowany - od mimiki twarzy po wypowiedziane żarty. Kabaret tworzy trio składające się z Adrianny Borek, Kamila Piróga i Tomasza Marciniaka, którzy mają niesamowite połączenie z widownią. Kiedy Krystyna zaczyna śpiewać i mówić do kotary, wszystko wyjdzie spod kontroli. Czy ksiądz zostanie przebadany? Czy lekarz w końcu uwolni się od Krystyny? Dowiedzcie się sami, oglądając skecz Kabaretu Nowaków. Więcej kabaretowych hitów znajdziecie w Telewizji WP.

Więcej wideo
Hiszpanie wyszli na ulice. Polka była tam przypadkiem. "Szaleństwo"Hiszpanie wyszli na ulice. Polka była tam przypadkiem. "Szaleństwo"
Pokazał, jak powstawał nowy symbol Włocławka. "Rozmiar robi ogromne wrażenie"Pokazał, jak powstawał nowy symbol Włocławka. "Rozmiar robi ogromne wrażenie"
Ponury widok o 11:20. Ujęcie z Dźwirzyna. Aż przetarliśmy oczyPonury widok o 11:20. Ujęcie z Dźwirzyna. Aż przetarliśmy oczy
Trik florystów, dzięki któremu cięte kwiaty dłużej zachowują świeżośćTrik florystów, dzięki któremu cięte kwiaty dłużej zachowują świeżość
Pił alkohol w miejscu publicznym. Tak tłumaczył się policjantomPił alkohol w miejscu publicznym. Tak tłumaczył się policjantom
"Są jak bomba. Mogą eksplodować". Toksyczne osady w rzece w Tajlandii"Są jak bomba. Mogą eksplodować". Toksyczne osady w rzece w Tajlandii
Funkcjonariusze przyłapali ich w piwnicy. Tak się tłumaczyliFunkcjonariusze przyłapali ich w piwnicy. Tak się tłumaczyli
Wybrane dla Ciebie