Pogoda w Wielkanoc. Synoptycy już wiedzą
Mamy złe wieści. Po ciepłym początku marca nadchodzi ochłodzenie. A co ze świętami? Wstępne prognozy mówią o ochłodzeniu i większej liczbie opadów.
Najważniejsze informacje
- Na przełomie marca i kwietnia prognozowane jest ochłodzenie i częstsze opady.
- W Wielkanoc temperatury w wielu regionach mogą nie przekroczyć 10 st. C.
- Najwięcej deszczu możliwe w zachodniej Polsce, zwłaszcza na Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku.
Początek marca przyniósł wyjątkowo ciepłą i suchą aurę, z temperaturami wyższymi od średniej. Modele długoterminowe sugerują jednak, że stabilna pogoda i wysokie temperatury mogą się skończyć przed świętami. Jak podaje serwis "Fakt", powołując się na prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej modele coraz wyraźniej pokazują rosnące ryzyko zmiany pogody właśnie w okresie Wielkiego Tygodnia.
Synoptycy zwracają uwagę, że pod koniec marca do Polski może napłynąć chłodniejsze powietrze z zachodu. To ono miałoby przynieść wyraźne ochłodzenie na przełomie miesięcy, a więc dokładnie wtedy, gdy przypadają święta. W 2026 r. Wielkanoc wypada 5 kwietnia, a według wstępnych szacunków temperatury szczególnie na zachodzie kraju mogą być niższe od normy z lat 1991–2020 nawet o ok. 1 st. C.
Wideo z Gdańska. Turyści już poczuli wiosnę
W święta termometry w wielu miejscach nie przekroczą 10 st. C. W centrum i na zachodzie wartości te mogą być jeszcze niższe, zwłaszcza o poranku. To nie zwiastuje powrotu zimy, ale nie można wykluczyć pojawienia się nocnych przymrozków. Po suchych pierwszych tygodniach marca na początku kwietnia rosną też szanse na pojawienie się opadów.
Gdzie popada najmocniej?
Prognozy wskazują na większą sumę opadów w zachodniej części kraju. Najbardziej narażone mogą być: Ziemia Lubuska, Dolny Śląsk, Opolszczyzna i Kujawy. Jeśli ten scenariusz się potwierdzi, Wielki Tydzień oraz same święta mogą upłynąć pod znakiem deszczu i chmur.
Marzec, mimo ciepłego startu, może zakończyć się zimowym epizodem. Synoptycy wskazują, że w modelach coraz wyraźniej zarysowuje się scenariusz, w którym w końcówce miesiąca nad Polskę mógł napłynąć chłodniejsze masy powietrza.
Długoterminowe prognozy wymagają ostrożności
Meteorolodzy zaznaczają, że takie wyliczenia mają charakter orientacyjny. Najpewniejsze informacje o aurze pojawiają się na kilka dni przed terminem, dlatego warto śledzić aktualizacje przed świątecznymi planami.