Pojawił się nad Tatrami. Żółty nalot na śniegu i samochodach
Nad Tatrami pojawił się pył saharyjski, który napłynął do regionu wraz z masami powietrza z północno-zachodniej Afryki - informuje Polska Agencja Prasowa.
Najważniejsze informacje
- Nad Tatrami widać wyraźne zmętnienie nieba; pył dotarł z północno-zachodniej Afryki – informuje PAP.
- Żółto-brunatny osad może pojawić się na śniegu w wyższych partiach gór oraz na samochodach i dachach.
- Największe stężenia prognozowane są na środę i czwartek; zjawisko bywa najczęstsze wiosną.
Nad Tatrami od rana widać wyraźne przydymienie nieba i słabszą przejrzystość powietrza. Jak podaje PAP, to efekt napływu cząstek znad Sahary, niesionych południowo-zachodnim strumieniem powietrza. IMGW obserwuje epizod, który – choć cykliczny – w tym tygodniu ma być mocno odczuwalny dla mieszkańców Podhala i turystów.
Nad Tatrami obserwujemy zmętnienie nieba, nie widzimy intensywnego błękitu, a krajobraz sprawia wrażenie przysłoniętego. To oznacza, że powietrze jest zapylone drobinkami pochodzącymi znad Sahary, które docierają do nas wraz z napływem powietrza z południowego zachodu, a w praktyce z północno-zachodniej Afryki – wyjaśnił szef zakopiańskiej stacji IMGW Paweł Parzuchowski w rozmowie z PAP.
Wideo z Gdańska. Ten widok wprawiał w osłupienie
Synoptycy ostrzegają, że wraz z prognozowanymi opadami deszczu na powierzchniach może osiadać żółto-brunatny nalot. Najbardziej będzie on widoczny na śniegu w wyższych partiach Tatr, ale także na samochodach oraz dachach budynków. Tego typu epizody notowano już wcześniej; dwa lata temu silny transport pyłu przypadł w okresie Wielkanocy.
Kiedy pyłu będzie najwięcej?
IMGW zapowiada kulminację zjawiska w środę i czwartek. To wtedy należy spodziewać się najsilniejszego zmętnienia i największej skłonności do osadzania się pyłu przy opadach. Zjawisko jest charakterystyczne dla wiosny, gdy układ wiatrów częściej kieruje nad nasz region masy ciepłego, suchego powietrza znad Afryki Północno-Zachodniej. We wtorek w Zakopanem termometry pokazały 15 stopni Celsjusza.
Dla mieszkańców i kierowców oznacza to większą uciążliwość podczas opadów i po nich – nalot może zabrudzić karoserie i okna. W wyższych partiach gór obecność pyłu da się zauważyć w żółtych śladach na śniegu.