Orkan Goretti szaleje w Wielkiej Brytanii. Jest pierwsza ofiara
Mężczyzna znajdujący się w przyczepie kempingowej, na którą spadło powalone drzewo, jest pierwszą w Wielkiej Brytanii ofiarą śmiertelną orkanu Goretti, przechodzącego przez Europę Zachodnią - poinformowała Polska Agencja Prasowa, powołując się na doniesienia miejscowej policji.
Najważniejsze informacje
- Pierwsza ofiara śmiertelna orkanu Goretti w Wielkiej Brytanii zginęła w Kornwalii.
- Prawie 30 tys. domów nadal nie ma prądu, głównie na południowym zachodzie Anglii.
- Obowiązują żółte alerty pogodowe dla niemal całego kraju, co najmniej do niedzieli.
Silny orkan Goretti uderzył w południowo-zachodnią Anglię, przynosząc bardzo silny wiatr, śnieg i oblodzenia. Jak podała PAP za brytyjską policją, do śmiertelnego wypadku doszło w miejscowości Magwan w Kornwalii. To najbardziej dotknięty region w Wielkiej Brytanii, gdzie wcześniej obowiązywał czerwony alert oznaczający bezpośrednie zagrożenie życia.
Policja potwierdziła, że w przyczepie kempingowej znaleziono ciało mężczyzny w wieku ok. 50 lat. Funkcjonariusze powiadomili najbliższych ofiary i zapewnili im wsparcie. Według przekazanych informacji nie ma podejrzeń, by do tragedii przyczyniły się osoby trzecie.
Załamanie pogody na Bałkanach. Ulewy i śnieg paraliżują region
Tysiące odbiorców bez prądu
Operator sieci energetycznych National Grid przekazał w sobotę rano, że prądu wciąż nie ma prawie 30 tys. domów. Najwięcej przerw odnotowano w południowo-zachodniej Anglii – ok. 28 tys. odbiorców. Dodatkowo bez zasilania pozostaje prawie 1,7 tys. gospodarstw w regionie West Midlands oraz ok. 150 w East Midlands. Ekipy pracują w terenie, ale usuwanie skutków silnego wiatru i opadów wciąż trwa.
Na terenie niemal całej Wielkiej Brytanii obowiązują żółte ostrzeżenia związane ze śniegiem i oblodzeniami. Alerty mają pozostać w mocy do niedzieli. Wcześniej w południowo-zachodniej Anglii wydano czerwony alert, który wskazywał na najwyższy poziom zagrożenia i konieczność ograniczenia przemieszczania się. Ten region najmocniej odczuł skutki przejścia orkanu Goretti.
Ofiary także poza Wielką Brytanią
Jak podaje PAP, orkan Goretti przyniósł ofiary również poza Wyspami. W Hiszpanii zginął 81-letni mężczyzna, który wpadł do rzeki po silnym porywie wiatru. To pokazuje skalę zjawiska, które przetacza się przez Europę Zachodnią i generuje poważne zagrożenia dla bezpieczeństwa mieszkańców oraz infrastruktury.
Skutki orkanu będą jeszcze odczuwalne przez najbliższe dni. Służby apelują o ostrożność na drogach i dostosowanie planów podróży do dynamicznej sytuacji pogodowej, zwłaszcza w rejonach objętych alertami. Usuwanie zniszczeń i przywracanie dostaw energii trwa, a operatorzy i ratownicy przygotowują się na kolejne interwencje w zależności od rozwoju sytuacji.
Źródło: PAP