Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
VDB
|
aktualizacja

Był nadzieją polskiego boksu. Został brutalnie znokautowany (wideo)

21
Podziel się:

Nie tak miał wyglądać powrót Andrzej Wawrzyka do ringu. Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej został brutalnie znokautowany przez Michała Bołoza na gali Suzuki Boxing Night 17 w Łomży. Czy to na dobre zakończy jego karierę?

Był nadzieją polskiego boksu. Został brutalnie znokautowany (wideo)
Michał Bołoz nokautuje Andrzej Wawrzyka (Twitter)

Jeszcze kilka tygodni temu polskie media żyły powrotem Andrzeja Wawrzyka (33-2, 19 KO) do sportu. Ten po sześciu latach przerwy postanowił wrócić do boksu i miał jasny cel. Nadrzędnym miał być sukces w mistrzostwach polski w boksie olimpijskim, a później chciał wywalczyć awans do igrzysk olimpijskich w Paryżu.

To nie wszystko. Oprócz marzeń o medalu olimpijskim chciał on doprowadzić do polskiego hitu wagi ciężkiej. Mianowicie, na początku 2023 roku miał zmierzyć się z Mariuszem Wachem. Szybko jednak te plany się zweryfikowały.

Brutalny powrót

Andrzej Wawrzyk na przetarcie miał zmierzyć się z łatwym rywalem na gali Suzuki Boxing Night 17 w Łomży. Dobrano mu Michała Bołoza (4-4-2, 4KO), który do momentu tej potyczki miał więcej przegranych niż wygranych. Miał on jednak jeden atut - bardzo mocno bił.

O tej sile ciosu Bołoza Andrzej Wawrzyk przekonał się bardzo szybko. Mniej doświadczony zawodnik od pierwszego gongu agresywnie nacierał na byłego pretendenta do tytułu mistrzowskiego wagi ciężkiej.

Wawrzyk nie potrafił poradzić sobie z presją rywala. Nieco lepiej zaczęło to wyglądać w drugiej rundzie, ale do czasu. Nagle Bołoz wyprowadził potężny prawy i brutalnie znokautował renomowanego rywala. Ten niemal wypadł z ringu.

Czy to prawdziwy koniec?

Wygląda na to, że ambitne plany Andrzej Wawrzyka zostały szybko i niezwykle brutalnie zweryfikowane. Czy to oznacza, że ten na dobre odłoży rękawice na kołek? Eksperci nie mają wątpliwości.

"Kiedy usłyszałem piosenkę, przy której Andrzej Warszawa wchodził do ringu przez chwilę odżyły we mnie wspomnienia. Boksowaliśmy na wielu tych samych galach. Obaj nie byliśmy w ringu już 6 lat i wydaje mi się że lepiej żeby tak pozostało" - napisał na Twitterze Maciej Miszkin, były pięściarz, a obecnie ceniony ekspert.
"Nie spodziewałem się wiele po tej przygodzie, ale takie zakończenie... Bołoz wygrywa przez brutalne KO w drugiej rundzie... Przykro patrzeć" - dodał dziennikarz Kacper Bartosiak.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: #dziejesiewsporcie: czy oni powariowali? Tego jeszcze w piłce nie widziałeś!
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(21)
Wojciech
2 miesiące temu
Nie ma czegoś takiego jak polski boks. Był ale skończył się 40 lat temu.
mmma
2 miesiące temu
A podobno sport do zdrowie ????????
Rick
2 miesiące temu
Wy wszyscy jesteście nadziejami. Na głupotę.
Walek
2 miesiące temu
Kolejna "nadzieja" co po 6 latach przerwy żeby dorobić dostaje oklep.
Roko
2 miesiące temu
Kto myślał że chodzi o testo -odklep Najmana?
Kowal
2 miesiące temu
Kownacki, Szpilka Polski boks to elita swiatowa.
sondor
2 miesiące temu
W boksie chęci to za mało, trzeba mieć w sobie to coś, trzeba być odpornym na ciosy i przede wszystkim trzeba mieć umiejętności. Jednego z tych czynników brakuje - nie ma boksera, jest worek do bicia i tak jest prawda!!!
trener
2 miesiące temu
Drugi szpilka 👠
Jober
2 miesiące temu
Niestety ale po odejściu starych mistrzów nie mamy w Polsce bokserów. Oczywiście emeryci tacy jak Adamek czy Wach jeszcze próbują zarobić trochę pieniędzy ale jako worki treningowe. Wczorajszą gala, no cóż wszyscy widzieli. Przyjedzie taki bokser gdzieś z Karaibów, rekord stoczonych walk pół na pół i rozbija na kwaśne jabłko Polaka. Obrona Częstochowy w wykonaniu naszego pięściaża wystarczyła na 5 rund i było KO!
observer
2 miesiące temu
to teraz do mma.
gosc
2 miesiące temu
Piękny "sport"
Kiler
2 miesiące temu
6 lat przerwy? Hahaha. To już emerytura w zawodowym sporcie a nie przerwa.
Urok
2 miesiące temu
Wawrzyk nigdy nie wygrał z nikim ważnym, miał dobry rekord na słabych zawodnikach i dlatego Piwietkin z nim zawalczył i szybko go znokautował. Teraz wrócił, ale czy nikt z jego otoczenia nie zauważył, że wawrzyk tym bardziej teraz nie ma nic do zaoferowania, poza szklana szczeką? Daj se spokój i nie zawracaj ludziom głowy, tak piwiedzielal Andrzej Lepper i następnych bezsensownych powrotach Gołoty...
Arti
2 miesiące temu
To można kogoś łagodne znokautwać?
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić