Hiszpanie wyszli na ulice. Polka była tam przypadkiem. "Szaleństwo"
- To było szaleństwo. Myślałam, że mnie stratują - mówi nam pani Anita, Polka wypoczywająca w Maladze. Zupełnym przypadkiem była świadkiem scen świętowania awansu klubu z Malagi do najwyższej hiszpańskiej klasy rozgrywkowej w piłce nożnej.
W sobotę Malaga CF wywalczyła awans do La Ligi na sezon 2026/27. W finale baraży o awans z Segunda División pokonała UD Almeríę 2:1. Dla klubu z Andaluzji to powrót do hiszpańskiej elity po ośmiu latach nieobecności.
Sobotni sukces wywołał ogromną radość wśród fanów klubu z Malagi. Świadkiem euforii była czytelniczka portalu o2.pl. Gdy zobaczyła, co dzieje się na ulicach, wyjęła telefon i zaczęła nagrywać.
Mnóstwo ludzi wyszło na zewnątrz, by wspólnie celebrować piękne chwile. Były radosne okrzyki i różne inne formy fetowania awansu. Momentami na ulicach było naprawdę tłoczno.
Myślałam, że mnie stratują. Te sceny pokazują, jak wiele dla lokalnej społeczności znaczy ten sukces sportowy. Znalazłam się tam przypadkiem, ale absolutnie nie żałuję. Świetnie było poczuć coś takiego na własnej skórze - zaznacza pani Anita.
W dziennikarstwie obecny od 2014 roku, do o2.pl dołączył sześć lat później. Magister dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Nieustannie stara się poszerzać horyzonty - nie jest straszny mu żaden temat. Gdy nie pisze, próbuje się oderwać i odpocząć, uprawiając aktywność fizyczną. A żeby mieć co spalać, lubi podjeść. Miłośnik kebabów i włoskich przysmaków, na czele z pizzą.
Ukończyłam dziennikarstwo i komunikację społeczną na Uniwersytecie Papieskim im. Jana Pawła II oraz stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jestem częścią redakcji o2.pl od 2023 r. Wcześniej pracowałam m.in. jako redaktorka, copywriterka i autorka tekstów na blogi. Interesuje mnie głównie tematyka społeczna oraz true crime. Prywatnie jestem wielbicielką podróży, muzyki, literatury faktu i zwierząt. Jeśli masz temat, który warto poruszyć, napisz: Aneta.Polak@grupawp.pl.