Kontrowersyjne sceny w Wielkopolsce. Zobacz, w co zmienili korty tenisowe

Wygląda na to, że nie doczekamy się następców Igi Świątek i Huberta Hurkacza rodem z Gniezna. Władze tego wielkopolskiego miasta postanowiły bowiem zamienić korty tenisowe na... farmę fotowoltaiczną.

Kuriozalna sytuacja w GnieźnieKuriozalna sytuacja w Gnieźnie
Źródło zdjęć: © Gniezno24.com

Raz po raz dowiadujemy się o kuriozalnych scenach z polskich miast. Często dotyczą one również sportu. Niedawno pisaliśmy o kuriozalnym zakazie korzystania z boiska szkolnego w Psarach, na którym krocie zarobił jeden z mieszkańców. Teraz natomiast głośno o sprawie z Gniezna.

Miasto nie chce kolejnej Igi Świątek

Mogłoby wydawać się, że trudno wyobrazić sobie lepszy czas do promocji tenisa w naszym kraju. Iga Świątek wygrywa imprezę za imprezą i jest zdecydowaną liderką WTA. Do tego Hubert Hurkacz zachwyca w rozgrywkach męskiego tenisa. To bardzo dobre podwaliny do tego, aby zachęcać młodych ludzi do uprawiania tego sportu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: zaryzykował i się udało! Cudowny gol w Niemczech

Jednak okazuje się, że do innego wniosku doszli w Gnieźnie. Tamtejszy Ośrodek Sportu i Rekreacji niedawno opublikował wyniki przetargu na wykonanie instalacji fotowoltaicznych. Okazuje się, że jedna z ferm powstała na... kortach tenisowych.

Panele fotowoltaiczne na kortach w Gnieźnie
Panele fotowoltaiczne na kortach w Gnieźnie © Gniezno24.com

Sprawa od razu poruszyła lokalną społeczność, która jest oburzona zachowaniem GOSiRu. Lokalne media wprost piszą o tym, że zamiana obiektu sportowego na elektrownie fotowoltaiczną to absurdalny pomysł.

Zwłaszcza, iż ten teren od lat służył mieszkańcom chętnym na uprawianie sportu. Najpierw znajdował się tam odkryty basen, później korty tenisowe. Wygląda na to, że teraz będzie to miejsce przeznaczone na zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego GOSiRu

Fotowoltaika zamiast remontu

Głosy oburzenia gnieźnian nie robią wrażenia na lokalnych władzach. W rozmowie z portalem Gniezno24.com, Jacek Mańkowski, dyrektor GOSiRu tłumaczył się z podjętej decyzji.

Korty są rzadko uczęszczane z uwagi na inne obiekty sportowe, które są kryte balonami na terenie Gniezna. Nie cieszyły się dużym zainteresowaniem, a z upływem lat nastąpił proces dekapitalizacji podłoża i dzisiaj jego renowacja to koszt w wysokości kilkuset tysięcy złotych - tłumaczył Mańkowski.
W obliczu braku środków na renowację, a także szukaniu oszczędności w poborze prądu, fachowcy, którzy wizytowali m.in. ul. bł. Jolenty wskazywali tereny zielone wokół basenu, ale wtedy by nastąpiło by rozproszenie tych paneli fotowoltaicznych, a co burzyłoby ład przestrzenny. Padła też propozycja zagospodarowania kortów tenisowych z uwagi na ich dekapitalizację i taka decyzja została podjęta - zakończył dyrektor.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wojna w Iranie. Zginął szef wywiadu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej
Wojna w Iranie. Zginął szef wywiadu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej
Tak wygląda drugi dzień Wielkanocy w Holandii. Tłumy w sklepach meblowych
Tak wygląda drugi dzień Wielkanocy w Holandii. Tłumy w sklepach meblowych
Nawet 95 km/h. Alerty IMGW i ostrzeżenia przed silnym wiatrem
Nawet 95 km/h. Alerty IMGW i ostrzeżenia przed silnym wiatrem
Materiały wybuchowe przy gazociągu. Służby Serbii: wyprodukowane w USA
Materiały wybuchowe przy gazociągu. Służby Serbii: wyprodukowane w USA
Jak do tego doszło? Zaskakujące sceny w Bolszewie
Jak do tego doszło? Zaskakujące sceny w Bolszewie
Zjadła kolację i zmarła. Miała tylko 15 lat. Tragedia we Włoszech
Zjadła kolację i zmarła. Miała tylko 15 lat. Tragedia we Włoszech
Korea Północna zmienia kurs wobec Iranu. Taki plan ma Kim Dzong Un wobec USA
Korea Północna zmienia kurs wobec Iranu. Taki plan ma Kim Dzong Un wobec USA
"Słychać było trzy wybuchy". Nocny pożar w Szczecinie
"Słychać było trzy wybuchy". Nocny pożar w Szczecinie
Czy w piątek 10 kwietnia katolicy mogą jeść mięso?
Czy w piątek 10 kwietnia katolicy mogą jeść mięso?
Taka tabliczka na stoliku. Aż chwyciła za telefon
Taka tabliczka na stoliku. Aż chwyciła za telefon
Tragiczna śmierć Polaka we Francji. Bliscy wystosowali apel
Tragiczna śmierć Polaka we Francji. Bliscy wystosowali apel
"Nie drzeć się jak orangutany". Nie wytrzymali. I nagle taka odpowiedź
"Nie drzeć się jak orangutany". Nie wytrzymali. I nagle taka odpowiedź