Ove Kindvall nie żyje. Legenda Feyenoordu Rotterdam zmarła w wieku 82 lat

Ove Kindvall, szwedzki napastnik i ikona Feyenoordu Rotterdam, zmarł w wieku 82 lat. Jego bramka w 1970 roku przyniosła klubowi historyczne zwycięstwo.

Legenda Feyenoordu, która zmieniła historię futboluLegenda Feyenoordu, która zmieniła historię futbolu
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Ove Kindvall zmarł w wieku 82 lat.
  • Jego gol w 1970 roku dał Feyenoordowi pierwszy triumf w Pucharze Europy.
  • Był pierwszym cudzoziemcem, który został królem strzelców Eredivisie.

Historyczny triumf Feyenoordu

Ove Kindvall, szwedzki napastnik, który stał się legendą Feyenoordu Rotterdam, zmarł w wieku 82 lat. Jego kariera w holenderskim klubie była pełna sukcesów, a najważniejszym z nich było zdobycie Pucharu Europy w 1970 roku. To właśnie jego bramka w dogrywce finału przeciwko Celtikowi Glasgow zapewniła Feyenoordowi zwycięstwo 2:1.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Niezapomniane chwile na boisku

Kindvall dołączył do Feyenoordu w 1966 roku i szybko stał się kluczowym zawodnikiem. W ciągu pięciu lat zdobył 129 bramek w 144 meczach ligowych, trzykrotnie zostając królem strzelców Eredivisie. Był pierwszym zagranicznym piłkarzem, który osiągnął ten tytuł w Holandii.

Sukcesy na arenie międzynarodowej

Oprócz triumfu w Pucharze Europy, Kindvall pomógł Feyenoordowi zdobyć Klubowy Puchar Interkontynentalny w 1970 roku, pokonując argentyńskie Estudiantes. Jego decydujący gol w finale z Celtikiem, strzelony w 117. minucie, stał się symbolem odwagi i umiejętności.

Reprezentant Szwecji

Kindvall reprezentował Szwecję w 43 meczach, zdobywając 16 goli. Brał udział w mistrzostwach świata w 1970 i 1974 roku. Po zakończeniu kariery piłkarskiej nie zdecydował się na rolę trenera, ale przez krótki czas pełnił funkcję prezesa IFK Goeteborg.

Dziedzictwo i pamięć

Feyenoord planuje uczcić pamięć swojej legendy przed nadchodzącym meczem eliminacyjnym Ligi Mistrzów z Fenerbahce. Kindvall spędził ostatnie lata życia w Szwecji, w domu nazwanym na cześć stadionu „De Kuip”. Jego wkład w historię klubu i futbolu pozostanie niezapomniany.

Wybrane dla Ciebie
Zamach na generała w Moskwie. Nowe fakty
Zamach na generała w Moskwie. Nowe fakty
Takie odkrycie w Polsce. Niemcy się rozpisują
Takie odkrycie w Polsce. Niemcy się rozpisują
Auto zostawił na A4. Kamera zarejestrowała coś niepokojącego
Auto zostawił na A4. Kamera zarejestrowała coś niepokojącego
Odkrycie we Włoszech. Przez miesiące utrzymywano je w tajemnicy
Odkrycie we Włoszech. Przez miesiące utrzymywano je w tajemnicy
Wołanie ze śmietnika. Od razu zadzwoniła pod 112
Wołanie ze śmietnika. Od razu zadzwoniła pod 112
W słoneczne, mroźne dni. Słychać to w lesie. Leśnicy wprost. "Strzelają"
W słoneczne, mroźne dni. Słychać to w lesie. Leśnicy wprost. "Strzelają"
Śmierć noworodka w USA. Winne surowe mleko?
Śmierć noworodka w USA. Winne surowe mleko?
Awaria ogrzewania w szpitalu. Jest duży problem
Awaria ogrzewania w szpitalu. Jest duży problem
Zobaczyli go w rzece. Leśnicy przystanęli. "Nie pozował, nie uciekał"
Zobaczyli go w rzece. Leśnicy przystanęli. "Nie pozował, nie uciekał"
Kuba w kryzysie paliwowym. Donald Trump na ratunek?
Kuba w kryzysie paliwowym. Donald Trump na ratunek?
Dryfujące zwłoki na wodzie. Mamy komentarz policji
Dryfujące zwłoki na wodzie. Mamy komentarz policji
Tragiczna śmierć młodej modelki. To córka byłego piłkarza
Tragiczna śmierć młodej modelki. To córka byłego piłkarza