Rodzina reprezentanta Ukrainy cały czas była w Chersoniu. Tak im pomagał

Chersoń był jedynym miastem obwodowym, jakie po 24 lutego udało się zająć Rosjanom podczas ich nieuzasadnionej inwazji na Ukrainę. Miasto znajdowało się pod okupacją do początku listopada, kiedy Ukraińcom udało się je wyzwolić. Piłkarz tamtejszej reprezentacji Ołeksandr Karawajew opowiedział, że przez cały ten czas w Chersoniu przebywali jego najbliżsi, w tym rodzice.

Dublin , Ireland - 8 June 2022; Oleksandr Karavaev of Ukraine during the UEFA Nations League B group 1 match between Republic of Ireland and Ukraine at Aviva Stadium in Dublin. (Photo By Ben McShane/Sportsfile via Getty Images)Rodzina Ołeksandra Karawajewa została w Chersoniu
Źródło zdjęć: © GETTY | Ben McShane

Ponad osiem miesięcy trwała rosyjska okupacja Chersonia. W piątek (11 listopada) władze ukraińskie poinformowały, że odzyskały pełną kontrolę nad miastem. Wojska najeźdźcy wycofały się z zachodniego brzegu Dniepru.

W mieście wybuchła ogromna radość. Na ulicach pojawili się mieszkańcy Ukrainy, którzy bawili się, śpiewali i rozwieszali flagi narodowe. Przez cały czas trwania okupacji w Chersoniu przebywali najbliżsi Ołeksandra Karawajewa, piłkarza reprezentacji Ukrainy.

Ciągle proponowałem im wyjazd do innego miasta Ukrainy, że zrobię dla nich wszystko - powiedział Karawajew w rozmowie z portalem sport.ua.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pobudka w ukraińskim stylu. Deszcz rakiet uderzył w Rosjan pod Chersoniem

Kiedy sytuacja się tam pogorszyła, pojawiły się opcje ucieczki przez Krym, Gruzję itd. Ale moi rodzice postanowili tam pozostać. Pomogłem im, jak mogłem, bo karty bankomatowe wciąż działały - dodał.

Rodzice reprezentanta Ukrainy pozostali w Chersoniu

Karawajew przyznał, że nie brakowało trudnych chwil. Były okresy, że przez kilka dni nie było jakiejkolwiek łączności z Chersoniem.

Trudno było myśleć o czymkolwiek innym. Pamiętamy Mariupol, Buczę i resztę miast, w których ci raszyści popełniali okrucieństwa. Wszystko tam się mogło wydarzyć - tłumaczył piłkarz.
Mój ojciec ciągle do mnie pisał, że wierzą w armię. Była z nimi żona mojego brata, która ma dwójkę dzieci. Drugie z nich urodziło się podczas okupacji - zakończył.

Ołeksandr Karawajew jest obecnie piłkarzem Dynama Kijów. Większość kariery spędził w ukraińskich klubach, z krótką przerwą na wypożyczenie do Fenerbahce Stambuł. Na swoim koncie ma 22 występy w reprezentacji, dla której strzelił jedną bramkę.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód