Sochan zaprosił trenera na kolację. O krok od złamania prawa

Jeremy Sochan to Polak, który stawia coraz odważniejsze kroki na parkietach NBA. Jak się okazuje, dobrze radzi sobie również w prywatnych relacjach z zawodnikami i legendarnym trenerem Greggiem Popovichem. Sochan zaprosił go nawet na specjalną kolację. Zapomniał tylko o jednym.

SAN ANTONIO, TX - OCTOBER 28: Jeremy Sochan #10 of the San Antonio Spurs takes warm-up shots before their game against the Chicago Bulls at AT&T Center on October 28,  2022 in San Antonio, Texas. NOTE TO USER: User expressly acknowledges and agrees that, by downloading and or using this photograph, User is consenting to terms and conditions of the Getty Images License Agreement. (Photo by Ronald Cortes/Getty Images)Jeremy Sochan
Źródło zdjęć: © GETTY | Ronald Cortes

Jak donosi serwis andscape.com, Jeremy Sochan szybko podkreślił swoją obecność w San Antonio Spurs - zarówno na boisku, jak i poza nim. Trenerem Polaka w klubie NBA jest legendarny Gregg Popovich. Pod jego wodzą ekipa ta zdobyła pięć tytułów mistrzowskich. Szczery 73-latek ma również reputację złośliwca. To nie powstrzymało jednak nastolatka przed zaproszeniem Popovicha na obiad podczas obozu treningowego.

On jest legendą. Jest taką osobą, od której dowiadujesz się po prostu wszystkiego - na boisku i poza nim. Zadajesz mnóstwo pytań. Nie denerwowałam się, zapraszając go na kolację - powiedział Sochan o Popovichu, cytowany przez serwis andscape.com.
Chciałem poznać jego i styl życia koszykarzy na tym poziomie. Zależało mi na tym, by zagłębić się w jego życie i historię. To było bardzo dobre spotkanie - przyznał Sochan.

Polak nie mógł napić się alkoholu

W trakcie spotkania doszło do zabawnej sytuacji. Gregg Popovich zachichotał, gdy Jeremy Sochan zamówił kieliszek wina w restauracji serwującej owoce morza, co jest oczywiście dozwolone w Europie. To jednak zakazane w jego wieku w amerykańskim stanie Teksas. Można tu pić napoje alkoholowe powyżej 21. roku życia, a Sochan ma zaledwie 19 lat. Polak musiał skusić się na coś innego.

Popovich chwali Sochana, mówiąc, że jego gra mu się bardzo podoba.

Sochan? Bardzo mi się podoba. Wykonuje dobrą robotę po obu stronach parkietu - zaznaczył.

Sochan wystąpił już w ośmiu meczach NBA. Polak średnio na parkiecie spędza 21 minut (dość dużo, jak na debiutanta), a jego statystyki to: 7 punktów, 3,8 zbiórki i 1,8 asysty. Drużyna z nim na boisku bardzo dobrze spisuje się w obronie.

Bajkowe zaręczyny. Piękna WAGs z Premier League powiedziała "tak"

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował