Tragedia w Niemczech. Dramatyczne skutki świętowania

Po awansie Schalke 04 Gelsenkirchen do Bundesligi, tysiące kibiców klubu rozpoczęło wielkie świętowanie. Niestety niektórym fanom zabrakło zdrowego rozsądku. Kilku trafiło do szpitala, a jeden z nich jest w bardzo poważnym stanie.

Fani Schalke świętują awansFani Schalke świętują awans
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2022 Koji Watanabe

Tylko rok trwała przerwa Schalke 04 Gelsenkirchen od Bundesligi. Zasłużony niemiecki klub szybko wziął się do pracy po spadku z najwyższej klasy rozgrywkowej i w kolejnym sezonie awansował do elity.

Powrót do Bundesligi piłkarze klubu z Gelsenkirchen przypieczętowali w ostatni weekend, wygrywając u siebie z St. Pauli 3:2. Wkład w to zwycięstwo jak i awans Schalke do najwyższej klasy rozgrywkowej miał polski piłkarz, Marcin Kamiński.

W weekend, po ostatnim gwizdku sędziego na stadionie w Gelsenkirchen rozpoczęła się wielka feta. Strzeliły korki od szampanów, a dziesiątki tysięcy kibiców w niebieskich barwach pojawiło się na murawie. Radość z awansu była ogromna i świętowanie trwało w najlepsze.

Niektórym kibicom podczas świętowania zabrakło jednak zdrowego rozsądku. Niemiecki dziennik "Bild" poinformował, że z powodu wypadków podczas świętowania awansu do szpitala trafiło co najmniej 8 osób.

Jeden z fanów przebywa nawet na oddziale intensywnej terapii. Doszło u niego do krwotoku w mózgu, po tym jak upadł wspinając się na jeden z wentylatorów na stadionie.

Jak informuje Bild, podczas przepychanek na stadionie ranny został także jeden z policjantów. W fecie z okazji awansu uczestniczyło aż 62 tys. kibiców, a świętowane trwało do 5:30 nad ranem.

Milioner chwali się luksusową łodzią. Tak na niej szaleje (wideo)

Wybrane dla Ciebie