Upadek faworytki WTA Finals 2025. Świątek przegrywa z Rybakiną

W poniedziałek 3 listopada 2025 roku w Rijadzie doszło do jednego z najbardziej zaskakujących pojedynków fazy grupowej WTA Finals. Iga Świątek przegrała z Eleną Rybakiną w trzech setach: 6:3, 1:6, 0:6. Polka zaczęła rewelacyjnie jednak od drugiej partii gra uległa dramatycznej przemianie. Rybakina narzuciła tempo, a Świątek nie zdołała już znaleźć odpowiedzi.

RIYADH, SAUDI ARABIA - NOVEMBER 03: Iga Swiatek of Poland walks onto the court to play against Elena Rybakina of Kazakhstan during the second round robin singles match on Day 3 of the WTA Finals Riyadh as part of the Hologic WTA Tour 2025 at King Saud University Indoor Arena on November 03, 2025 in Riyadh, Saudi Arabia (Photo by Robert Prange/Getty Images)Iga Świątek przegrała z Eleną Rybakiną
Źródło zdjęć: © GETTY | Robert Prange
Danuta Pałęga

W poniedziałek 3 listopada 2025 roku na kortach w Rijadzie odbyło się jedno z najbardziej wyczekiwanych starć rundy grupowej WTA Finals 2025 — mistrzyni świata z Polski, Iga Świątek, stanęła naprzeciw kazaskiej potęgi serwisowej, Eleny Rybakiny. Spotkanie miało szczególne znaczenie: zwycięstwo miało dać mocny krok w stronę półfinału.

Pierwszy set rozpoczął się bardzo dobrze dla Igi Świątek. Polka od pierwszych piłek narzuciła rywalce swoje tempo, grała pewnie z głębi kortu i skutecznie returnowała potężne serwisy Rybakiny.

Lewandowski nie powstydziłby się. Co za umiejętności Świątek [WIDEO]

Dzięki precyzji i agresywnej grze Świątek szybko zyskała przewagę, przełamując Kazaszkę już w czwartym gemie. Kontrolowała przebieg seta do samego końca, wykorzystując błędy przeciwniczki i utrzymując wysoką skuteczność przy własnym podaniu. Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 6:3 dla Świątek, która wyglądała na bardzo pewną siebie i dobrze przygotowaną taktycznie.

Odpowiedź Rybakiny

Drugi set przyniósł jednak zupełnie inny obraz gry. Elena Rybakina wyraźnie poprawiła serwis, zaczęła trafiać pierwsze podania i częściej podejmowała ryzyko w wymianach. Jej mocne forhendy i odważna gra przy linii końcowej sprawiły, że Świątek znalazła się w trudnej sytuacji.

Polka popełniała coraz więcej błędów, a rytm, który tak dobrze funkcjonował w pierwszej partii, zaczął się gubić. Rybakina błyskawicznie zbudowała przewagę i nie pozwoliła rywalce na odrobienie strat. Drugi set zakończył się zwycięstwem Kazaszki 6:1.

W trzecim secie przewaga Kazaszki była już bezdyskusyjna — 6:0, co jest dla Świątek jednym z najbardziej dotkliwych wyników w sezonie.

Konsekwencje dla turnieju

Dla Świątek ta porażka to poważny sygnał ostrzegawczy — nie tylko w kontekście awansu z grupy, ale także formy na końcówkę sezonu. Dotychczas uważana za jedną z głównych faworytek, teraz musi zrewidować swoje podejście i mentalne przygotowanie na kolejne mecze.

Dla Rybakiny natomiast zwycięstwo jest ogromnym wstrząsem i mocnym impulsem — pokazuje, że potrafi obrócić sytuację w meczu z przeciwniczką najwyższej klasy, i jest gotowa poważnie nadrabiać zaległości w turnieju.

Wybrane dla Ciebie