Wstaje o 3 w nocy i jeździ śmieciarką. Trener nie chce tego zmieniać

Cristian Soave nie zamierza porzucać swojej porannej pracy po awansie Caldiero Terme do Serie C. Nadal będzie wstawać przed świtem i pomagać w utrzymaniu czystości w mieście.

Cristian Soave jest trenerem klubu,, który awansował do Serie CCristian Soave jest trenerem klubu,, który awansował do Serie C
Źródło zdjęć: © YouTube | YouTube

Klub Caldiero Terme zagra na poziomie Serie C po raz pierwszy w historii. We Włoszech jest to odpowiednik polskiej II ligi. Tym samym są to profesjonalne rozgrywki, w których piłkarze, a już tym bardziej trener dostają pieniądze za pracę.

Szkoleniowcem Caldiero Terme jest Cristian Soave. Zawodowo zajmuje się nie tylko prowadzeniem zespołu piłkarskiego. 50-latek pomaga również w utrzymaniu czystości w mieście jako ładowacz w śmieciarce.

I Cristian Soave zadeklarował już kategorycznie, że nie zamierza porzucać żadnego ze swoich zajęć zawodowych po awansie zespołu do Serie C.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: Zrobiły show na środku ulicy. Kierowcy patrzyli ze zdumieniem

Nie mam ochoty rezygnować z pracy śmieciarza - mówi sam o sobie Cristian Soave, którego cytuje dziennik "Corriere del Veneto".
Mam budzik nastawiony na 3 w nocy, a zmianę w firmie rozpoczynam o godzinie 4. Tym samym rano jestem już w zasadzie gotowy do pracy w klubie piłkarskim. Rozważam jednak przejście na pół etatu lub urlop - dodaje Cristian Soave.

Włoch przytomnie dodaje, że praca trenera piłkarskiego jest niepewna, natomiast on, jako ojciec trójki dzieci, potrzebuje zabezpieczenia finansowego. Tym samym mieszkańcy Caldiero nadal będą mogli zamienić kilka słów z trenerem na ulicach, o ile oczywiście sami są rannymi ptaszkami. Zmiana Cristiana Soave w śmieciarce kończy się, kiedy część Włochów dopiero wstaje do pracy.

Wybrane dla Ciebie
Koszmarny wypadek. Na drzewie został tylko ślad
Koszmarny wypadek. Na drzewie został tylko ślad
Znieważył Dudę, Tuska i Hołownię. Zapadł wyrok ws. byłego księdza
Znieważył Dudę, Tuska i Hołownię. Zapadł wyrok ws. byłego księdza
Ks. Kobyliński o raporcie z diecezji sosnowieckiej. "Nie wskazuje przyczyn pedofilii"
Ks. Kobyliński o raporcie z diecezji sosnowieckiej. "Nie wskazuje przyczyn pedofilii"
Ogromny pożar Biedronki. Kolosalne straty. Prokuratura komentuje
Ogromny pożar Biedronki. Kolosalne straty. Prokuratura komentuje
Strefa płatnego parkowania w Miłosławiu. Przedsiębiorcy liczą straty
Strefa płatnego parkowania w Miłosławiu. Przedsiębiorcy liczą straty
Gafa na antenie. Chciał powiedzieć "śmierć Ameryce", ale się pomylił
Gafa na antenie. Chciał powiedzieć "śmierć Ameryce", ale się pomylił
Ukrainiec wyrzucony z igrzysk. Dziennikarka TVN grzmi. "Skandal"
Ukrainiec wyrzucony z igrzysk. Dziennikarka TVN grzmi. "Skandal"
Słowak zatrzymany w Przemyślu. Oto, co trzymał w domku letniskowym
Słowak zatrzymany w Przemyślu. Oto, co trzymał w domku letniskowym
"Jesteśmy kolonizowani przez migrantów". Słowa miliardera wywołały burzę
"Jesteśmy kolonizowani przez migrantów". Słowa miliardera wywołały burzę
Ma być następczynią ojca. Co wiemy o Kim Ju Ae?
Ma być następczynią ojca. Co wiemy o Kim Ju Ae?
Feralny tłusty czwartek. 87-latek wjechał w budynek cukierni
Feralny tłusty czwartek. 87-latek wjechał w budynek cukierni
Nawet nie zaczęli walczyć. Ujawnili ciała Nigeryjczyków
Nawet nie zaczęli walczyć. Ujawnili ciała Nigeryjczyków