Wysoka cena za wsparcie Novaka Djokovicia

Hiszpan dał się ponieść emocjom i jak informują media, kosztowało go to utratę pracy.

Novak Djoković i Josep ManchadoNovak Djoković i Josep Manchado
Źródło zdjęć: © Facebook | Facebook

Novak Djoković nie uczestniczy w turnieju wielkoszlemowym Australian Open. Historia jego wyprawy do kraju na antypodach, sporu o szczepienie i deportacji do Europy była jedną z najgłośniejszych w świecie sportu w styczniu.

Josep Manchado był jedną z osób, która z zapartym tchem obserwowała los serbskiego tenisisty. Hiszpan nie ograniczył się do tego. W mediach społecznościowych udzielał poparcia Djokoviciowi hasłami "Forza, miliony ludzi są za tobą". Upomnienie ze strony szefostwa jego urzędu nie podziałało i Hiszpan dorzucił jeszcze, że sytuacja Djokovicia przypomina mu "czas nazizmu".

Dziennik "El Diario" informuje, że Manchado został zwolniony ze stanowiska dyrektora do spraw rozwoju środowiska na Majorce. Oficjalnie przełożony wskazał jako powód zwolnienia "utratę wzajemnego zaufania i nieporozumienia". Opinia publiczna nie daje wiary tym tłumaczeniom.

To dlatego, że Manchado długo pracował na swoim stanowisku, a z pracy został zwolniony bezpośrednio po wpisach w mediach społecznościowych dotyczących Djokovicia. Część Hiszpanów jest oburzona postępowaniem wobec byłego urzędnika. Ten nie zdecydował się na usunięcie swojej aktywności z sieci.

Zimno od samego patrzenia. W tym Jan Błachowicz jest królem

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wszystko nagrała kamera. "Jak tu ich nie kochać?"
Wszystko nagrała kamera. "Jak tu ich nie kochać?"
Nie jeden, a dwa mandaty. Wszystko nagrała kamera samochodowa
Nie jeden, a dwa mandaty. Wszystko nagrała kamera samochodowa
Balkon runął, zginęła kobieta. Rodzina wciąż czeka na sprawiedliwość
Balkon runął, zginęła kobieta. Rodzina wciąż czeka na sprawiedliwość
Skontrolowali kilka hosteli w Warszawie. Zatrzymali sześciu cudzoziemców
Skontrolowali kilka hosteli w Warszawie. Zatrzymali sześciu cudzoziemców
Dramatyczny wypadek w Tatrach. Runął z wysokości 7 metrów
Dramatyczny wypadek w Tatrach. Runął z wysokości 7 metrów
Incydenty w ZOO. Pracownicy mogli ucierpieć. Policja bada sprawę
Incydenty w ZOO. Pracownicy mogli ucierpieć. Policja bada sprawę
Mieli 37 puszek z farbą. Zostali przyłapani na gorącym uczynku
Mieli 37 puszek z farbą. Zostali przyłapani na gorącym uczynku
Franciszkanie z Olsztyna kupili food trucka. Tak świętują 100 urodziny parafii
Franciszkanie z Olsztyna kupili food trucka. Tak świętują 100 urodziny parafii
Pościg przy granicy z Polską. Za kierownicą 17-latek. Kamper kradziony
Pościg przy granicy z Polską. Za kierownicą 17-latek. Kamper kradziony
Właściciel zmarł, pies został na łańcuchu. "Zwierzę było ubłocone"
Właściciel zmarł, pies został na łańcuchu. "Zwierzę było ubłocone"
Dwa miesiące po sylwestrze. Nadal leżą. Obok bawią się dzieci
Dwa miesiące po sylwestrze. Nadal leżą. Obok bawią się dzieci
Mieszkanie zamienione w gołębnik. Kobieta w końcu otworzyła drzwi
Mieszkanie zamienione w gołębnik. Kobieta w końcu otworzyła drzwi