Tuliła Wiktorka po porodzie i powiedziała dwa słowa. To był początek końca
Kasia i jej mąż Paweł mieszkali od sześciu lat w Szwecji. Kobieta przyjechała z mężem do Polski. Była w ciąży. Trafiła do szpitala w Kołobrzegu, gdzie przeprowadzono cesarskie cięcie. Jak podaje "Fakt", 27-latka zdążyła powiedzieć swojemu dziecku, że je kocha. Niestety, po 28 dniach zmarła. Sprawę bada prokuratura.