Była na 23. piętrze w hotelu. Nagle zadzwonił chłopak. Nie wierzyła
- Towarzyszyło nam potworne przerażenie, strach i lęk. Płakaliśmy. - wspomina pierwsze godziny wojny Khrystyna Yukhnei. Kiedy Rosja zaatakowała, była akurat na 23. piętrze w hotelu w Kijowie. Udało jej się uciec do Krakowa, ale w Ukrainie dalej jest jej rodzina. Ojciec służy w wojsku, a mama nie chce słyszeć o przyjeździe do Polski.