Dramat rodzin po pożarze. Bez przerwy szukają bliskich. "Straszny moment"
Po niszczycielskim pożarze, do którego doszło w noc sylwestrową w alpejskim kurorcie Crans-Montana, wielu rodziców wciąż nie wie, czy ich dzieci są wśród ofiar. Jak podaje szwajcarska gazeta 20 Minuten, proces identyfikacji poszkodowanych jest niezwykle trudny i może potrwać nawet kilka dni.