Sebastian Fabijański pogrążył się w restauracji. Ludzie mieli dość
Sebastian Fabijański pojawił się w pewnej warszawskiej knajpie, by spróbować umilić wieczór zgromadzonym gościom. Wygląda jednak na to, że nagle niedoceniony celebryta zaczął ich wręcz terroryzować. Redaktor Maciej Makselon zrelacjonował w sieci jego poczynania.