Zegar zagłady tyka. Zostało nam 100 sekund do końca świata

Świat nieubłaganie sekunda po sekundzie osuwa się w kierunku samozagłady. Biuletyn Naukowców Atomowych w czwartek po raz kolejny ustawił wskazówki słynnego zegara zagłady na 100 sekund do północy.

Chiny zagroziły użyciem bomby atomowej przeciwko JaponiiZegar końca świata tyka
Źródło zdjęć: © Pixabay
Konrad Siwik

Trzeci rok z rzędu zegar został ustawiony w sekundach, a nie minutach, aby pokazać pilność metafory mówiącej o tym, jak blisko zagłady jest Ziemia.

"Stałość nie jest dobrą wiadomością. W rzeczywistości odzwierciedla ona osąd rady, że utknęliśmy w niebezpiecznym momencie, który nie przynosi ani stabilności, ani bezpieczeństwa" – powiedziała na konferencji prasowej Sharon Squassoni, współprzewodnicząca Rady Nauki i Bezpieczeństwa Biuletynu i profesor w Instytucie Międzynarodowej Polityki Nauki i Technologii na Uniwersytecie George'a Washingtona.

The Bulletin of the Atomic Scientists stworzył zegar w 1947 roku, aby pokazać, jak blisko unicestwienia była planeta przez broń jądrową. W ostatnich latach przy ustalaniu czasu czasopismo uwzględniło również skutki zmian klimatycznych i inne pojawiające się zagrożenia.

75. rocznica powstania zegara zagłady

W 75. rocznicę powstania zegara eksperci biuletynu przedstawili szereg zagrożeń, przed którymi stoi świat, począwszy od dezinformacji podsycającej podziały, wzrostu globalnego napięcia napędzającego nuklearny wyścig zbrojeń, pandemii COVID-19 uwypuklającej niezdolność narodów do walki z coraz częstszymi epidemiami, a skończywszy na zmianach klimatycznych zaostrzających klęski żywiołowe i globalną niestabilność.

"Zegar zagłady nie jest ustawiany przez dobre intencje, ale raczej przez dowody działania, lub w tym przypadku braku działania" – powiedział dziennikarzom Scott D. Sagan, profesor Uniwersytetu Stanforda. "Oznaki nuklearnych wyścigów zbrojeń są wyraźne" – podkreślił.

Dezinformacja zbliża nas do zagłady

Dezinformacja odegrała również znaczącą rolę w utrzymaniu zegara na najbliższym północy punkcie w historii, a eksperci odnotowali jej wpływ na demokrację, zmiany klimatyczne i pandemię, z rosnącą liczbą ludzi fałszywie wierzących w powszechne oszustwa wyborcze, sceptycznych wobec szczepień i niezainteresowanych ograniczeniem zachowań, które gotują naszą planetę.

Rachel Bronson, przewodnicząca Biuletynu wciąż jednak ma nadzieję, że ludzkość w końcu przejrzy na oczy. "Nadal wierzymy, że ludzie są w stanie poradzić sobie z zagrożeniami stwarzanymi przez nowoczesne technologie, nawet w czasach kryzysu. Jednak jeśli ludzkość ma uniknąć egzystencjalnej katastrofy, która przyćmiłaby wszystko, co do tej pory widziała, krajowi przywódcy muszą znacznie lepiej przeciwdziałać dezinformacji, zważać na naukę i współpracować w celu zmniejszenia globalnego ryzyka" – podsumowała.

Wybrane dla Ciebie