Turysta nie posłuchał przewodnika. "To się jeszcze nigdy nie zdarzyło"

Turysta poruszający się tajlandzką Koleją Śmierci próbował zrobić sobie zdjęcie, wychylając się przez otwarte drzwi pociągu. Niestety stracił równowagę i spadł w przepaść. Zginął na miejscu.

45-latek wypadł z pociągu.45-latek wypadł z pociągu.
Źródło zdjęć: © Twitter

Do zdarzenia doszło 27 grudnia w zachodniej Tajlandii. 45-letni Patrick Ward, pochodzący z Nowej Zelandii, podróżował z Bangkoku do miasta Kanchanaburi. Według doniesień lokalnych mediów turysta otworzył drzwi w wagonie, aby zrobić zdjęcie, gdy pociąg przejeżdżał wzdłuż klifów nad jaskinią Krasae.

Tragiczna podróż Koleją Śmierci

Ward stracił równowagę, gdy pociąg skręcał. Ześliznął się ze schodków i spadł w przepaść. Kilka osób, które podróżowały z 45-latkiem uchwyciło ten przerażający moment. Nagrania są dostępne w mediach społecznościowych.

O zajściu natychmiast powiadomiono maszynistę, który zatrzymał pociąg. Na miejsce wezwano służby ratunkowe, którym udało się dotrzeć do poważnie rannego Warda. 45-latek miał złamany kark i prawe ramię. Prawie nie oddychał. Pomimo trwającej kilkadziesiąt minut resuscytacji, nie udało się go uratować. Zmarł na miejscu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wszedł na zamarznięty staw w Starym Sączu. Kamera nagrała dramatyczny moment

Turysta miał zignorować zasady bezpieczeństwa. 70-letni Prairat Butdawong, który był przewodnikiem wycieczki Warda, ostrzegał całą grupę, aby po żadnym pozorem nie otwierać drzwi.

Powiedziałem, że jeśli chce robić zdjęcia, niech róbi je z okna pociągu. Myślę, że gdy pociąg skręcił on stracił równowagę i upadł. To się jeszcze nigdy nie zdarzyło przez te wszystkie lata, kiedy jeździłem tą trasą — powiedział przewodnik, cytowany przez news.com.au.

Ciało mężczyzny przetransportowano do Bangkoku. W najbliższych dniach zostanie przeprowadzona sekcja zwłok. Policja chce także przesłuchać pozostałych uczestników wycieczki.

Kolej Śmierci, a właściwie Kolej Birmańska została wybudowana w latach 1942-1943 z rozkazu Japończyków. Połączyła miasta Bangkok w Tajlandii z Rangun w Birmie. Z budową tej linii wiążę się tragiczna historia ponad 100 tysięcy robotników, którzy ponieśli śmierć w trakcie prac. Do dziś zachowała się jedynie część trasy, która jest atrakcją turystyczną. Pociąg jedzie tuż przy stromych klifach i pokonuje wiele starych, drewnianych mostów. Wycieczki poruszają się starymi składami sprzed ponad 70 lat.

Wybrane dla Ciebie