o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • QUIZY
Wróć na
Natalia Bogucka
|

2-letni Filip nie żyje. Lekarz nie chciał przyjąć go do szpitala

77
Podziel się

Prokuratura Okręgowa prowadzi śledztwo w sprawie śmierci 2-letniego Filipa. Mimo wysokiej gorączki i zapalenia płuc lekarz nie przyjął dziecka na oddział - podaje „Uwaga TVN”.

2-letni Filip nie żyje. Lekarz nie chciał przyjąć go do szpitala
(iStock.com)
bEpEKLCd

Filip od urodzenia był ciężko chory. Miał torbiele na płucach, dlatego wkrótce po narodzinach przeszedł operację usunięcia części organu. Chorował też na hemofilię. By zapobiec wylewom i krwotokom, rodzice codziennie musieli podawać mu leki.

2-latek bardzo często chorował. W Wigilię chłopiec dostał wysokiej gorączki i był bardzo osłabiony. Lekarz rodzinny zdiagnozował u niego zapalenie płuc i skierował go do szpitala.

Po godzinie od przyjazdu do szpitala zszedł do nas pan doktor. Osłuchał Filipa, zajrzał mu do gardła, mówiąc przy tym do męża, żeby trzymał mocniej głowę syna. On był już tak słaby, że leciał przez ręce. Doktor pytał, czemu właściwie przyjechaliśmy, czy powodem naszego przyjazdu są chore płuca dziecka? Odpowiedziałam, że ma wysoką gorączkę i skarży się na silne bóle brzucha. Lekarz odpowiedział, że skoro syn nie wydala, to normalne, że go boli. Dał nam kartę odmowy przyjęcia do szpitala i wypisał nas do domu - opowiada matka chłopca.

bEpEKLCf

Według rodziców Filipa konsultacja trwała zaledwie 10 minut. Lekarz odmówił przyjęcia dziecka na oddział i kazał wracać do domu. Jednak stan chłopca drastycznie się pogarszał. Chłopiec miał 39 stopni gorączki, więc rodzice zadzwonili po karetkę pogotowia ratunkowego.

W drodze do szpitala serce Filipa przestało bić. Chłopiec został przewieziony do placówki we Wrocławiu, gdzie wprowadzono go w stan śpiączki farmakologicznej. Niestety w organizmie Filipa rozwijała się sepsa. Dziecko miało też obrzęk mózgu.

Niestety lekarzom nie udało się uratować życia 2-latka. Po 3 dniach chłopiec zmarł. Prokuratura Okręgowa wszczęła śledztwo w sprawie narażenie zdrowia i życia chłopca. Jego rodzice złożyli skargę do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bEpEKLCl
Zobacz także: Zobacz także: Katastrofa w Etiopii. Relacje świadków
bEpEKLCG
KOMENTARZE
(77)
Mimi
2 lata temu
Dlaczego nigdzie nie podjęcie w jakim superszpitalu się to wszystko stało? Niech się ludzie dowiedzą, że pierwsze miejsce tego szpitala w rankingach należy rozpatrywać w kategorii cudu!!!
Polak
2 lata temu
w Opolu w WCM na ul. Witosa kilka dni temu lekarz M. Cz. też odmnówił przyjęcia na oddział pacjenta skierowanego tam z innego szpitala. Twierdził że nie ma podstaw do hospitalizacji. Choć szpital w którym pacjent był poprzednio leczony przekazał chorego do WCM. Lekarz z WCM nawet nie zbadał pacjenta, tylko spojrzał na wyniki badań przekazane przez poprzedni szpital i powiedział że to nie możliwe. Kazał mu się zgłosić za tydzień do przychodni. Nawet nie usunął wenflonów założonych jeszcze w poprzednim szpitalu - twierdząc że to zaden problem i niech pacjent sam je sobie wyjmie - tak jak drzazgę wyjmuje !!!. Bandyta nie lekarz. Takim powinno się natychmiast odebrać prawo wykonywania zawodu. Niech zostanie salowym mniej szkód narobi niż zabiojając pacjentów!
Tak myślę, że
2 lata temu
Zmarł na swoje szczęście bo na pewno nie nadawałby się do samodzielnego życia
bEpEKLCH
Fedora
2 lata temu
Jakie dalsze szanse życi miało te dziecko. Dwa lata cierpień, leczenia, reperowania rozsypującego sie organizmu. To były dwa lata dane mu przez lekarzy.
Alicja
2 lata temu
Uważam, ze lekarz powinien płacić grubą kasę na swoje ubezpieczenie i godnie zarabiać, ale w sytuacji, gdy z jego winy, a w tym przypadku jest ewidentna, umiera człowiek albo zostaje kaleka powinien od razu tracić prawo wykonywania zawodu a odszkodowanie powinno być wypłacane z tego właśnie ubezpieczenia. Tak jest w Kanadzie i tam taki bezmyślny i niedouczony lekarz nie ma racji bytu. Nikt nie jest w stanie przewidzieć tak na prawdę czy dziecko przeżyłoby gdyby ten lekarz zostawił je w szpitalu. Na pewno jednak miałoby większe szanse na przeżycie a to wystarczy aby tego niedouka zwolnic dyscyplinarnie z zakazem wykonywania zawodu. Ale cóż żyjemy w Polsce a tu takie cuda się nie zdarzają, gdyż ręka rękę myje niestety
Polak
2 lata temu
Pisowska sluzba zdrowia oszczedzaja i takie skutki kiedys dawniej tak nie bylo
matka
2 lata temu
A ja uważam,że lekarz powinien siedzieć,ale to biedne schorowane dziecko przynajmnej nie będzie się już męczyć ,bo co to za życie z tyloma nieuleczalnymi chorobami.Śmierć jest czasami wybawieniem od cierpienia.Miłego hejtowania!
mark
2 lata temu
jak by to było moje dziecko, po takiej diagnozie lekarza spotkałby wypadek....
Alesa
2 lata temu
rodzice przeżywają ból - fakt, lekarz zachował się jak @#$% - fakt, dziecko było od urodzenia ciężko chore i cierpiało - fakt, ale czy w tej skomplikowanej sytuacji to jednak śmierć nie jest wybawieniem???
ABS
2 lata temu
jaki to byl szpital w jakim miescie ? nie podaja
MalaMi
2 lata temu
Przecież to morderstwo z premedytacją!
POLAK
2 lata temu
Ten człowiek nie ma prawa nazywać się lekarzem a tym bardziej pracować jako lekarz. Szkoda, że tacy ludzie są i pracują w placówkach medycznych. A tym bardziej zajął miejsce prawdziwego lekarza. Żeby leczyć przede wszystkim trzeba być dobrym człowiekiem i patrzeć z miłością na chorego. Mam nadzieję, że ten niby lekarz i dyrektor szpitala poniosą odpowiednie konsekwencje. Przede wszystkim nie powinni już pracować jako lekarze, a co jeszcze to już Sąd zadecyduje.
necrowres
2 lata temu
oskarżyć o nieumyślne spowodowanie śmierci osobo małoletniej to na początek, dwa to kolejne zarzuty - błąd w sztuce oraz coś co dobry prawnik wygrzebie. W konsekwencji - dożywotni zakaz wykonywania zawodu plus oczywiście reszta za śmierć dziecka. Niech się te "lekarze" na 15 etatach każdy nauczą.
bEpEKLCz
darek
2 lata temu
Dzisiejsi lekarze składają przysięgę Hipokryty nie Hipokratesa.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić