Wróć na
Kamil Karnowski
|
aktualizacja

Atak niedźwiedzia w Bieszczadach. Turysta cudem uniknął śmierci

204
Podziel się

27-latek jest ciężko ranny, ma obrażenia na całym ciele. To efekt niespodziewanego spotkania z niedźwiedziem podczas wycieczki w górach.

Atak niedźwiedzia w Bieszczadach. Turysta cudem uniknął śmierci
(iStock.com)

Niedźwiedzica z małymi zaatakowała mężczyznę w lesie niedaleko Szczawnego na Podkarpaciu. Zwierzę prawdopodobnie zaatakowało, bo było zaskoczone nagłym i bliskim spotkaniem z człowiekiem. Dodatkowo, mogło bronić swych młodych.

Śmigłowcem LPR mężczyzna został przetransportowany do krośnieńskiego szpitala - relacjonuje esanok.pl.

Oprócz zadrapań na całym ciele 27-latek ma też uszkodzone oko. Jest pod opieką specjalistów w szpitalu w Krośnie. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, ale nie wiadomo, czy uda się uratować jego oko.

Jak wynika z relacji mężczyzny, sam zdołał się uwolnić z objęć drapieżnika i wezwać pomoc - dodaje lokalny portal.

W ciągu ostatnich kilku tygodni wielokrotnie widziano w podkarpackich lasach niedźwiedzie – m.in. w Bieszczadach i Beskidzie Niskim. Te ogromne ssaki powinny już dawno zapaść w sen zimowy, jednak przez wysokie jak na zimę temperatury, wcale nie mają zamiaru kłaść się spać.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

KOMENTARZE
(204)
indianer
2 lata temu
przecież ostrzegali wielokrotnie ,że niedzwiedzie nie śpią. Licho też !!
Iv
2 lata temu
Mam nadzieję, że oko uda się uratować. A miś, cóż... Był na swoim terytorium i bronił młodych, jego prawo.
KOS
2 lata temu
Misie spać nie mogą?
Nono
2 lata temu
Gdyby Miś, czy raczej Misia chciała zabić, to by to zrobiła, bez większego problemu. Z turysty dużo by nie zostało.Z pewnością Misia chciała odpędzić intruza, co jak widać się udało.
Jakub Wędrowy...
2 lata temu
To matka z dziećmi została zaatakowana we własnym domu!
Najnowsze komentarze (204)
Xl men .
2 lata temu
Takie dupki włuczą się po terenach niedzwiedzi i myślą że niedzwiedź to pluszowy miś ,, zero instynktu obronnego , gdyby miał skuteczny miotacz gazowo pieprzowy to by przynajmniej dał po oczach misiowi, a tak będzie kaleką . A łażą dupki po górach głównie po to aby się pochwalić na facebook że są tacy kuul i wysportowani.
Kibol robol
2 lata temu
HUGH GLASS by się nie dał!!!
gość
2 lata temu
Miał pecha młody człowiek wszak misio był u siebie.
ren
2 lata temu
po jaką cholerę tam poszedł jakoś mi go nie żal
Wiki
2 lata temu
Szkoda ze nie miał jak sie bronić ten biedny chłopak może powinno się nosić jakaś broń lub nóż co by można było takiego zwierza ubić jak się uda
roki
2 lata temu
Pif paf i po sprawie¤
monika
2 lata temu
Powinno się tego niedźwiedzia zastrzelić
tkk
2 lata temu
wprowadzicic odstrzał , ograniczyc populacje
tez miejscowy
2 lata temu
Nie turysta tylko miejscowy , nie wycieczka tylko poszukiwanie zrzucanego poroża i nie atak tylko obrona młodych. Reszta się zgadza. `Pozdrawiam dziennikarstwo.
dr
2 lata temu
Niedźwiedzia z małymi zaatakowała mężczyzn z izraelskiego kodu
Nick
2 lata temu
Nie turysta. Miejscowy.
Maria
2 lata temu
Na miejscu niedźwiedzicy-matki każdy bronił by swoich dzieci tak, jak potrafi!!!
Bolesław M.
2 lata temu
Taka dobra zmiana,że nawet misie spać nie mogą. A ten gość niekumaty jakiś z pisiarni był czy co? Nie widział, że samica jest z młodymi. Dobrze, że skończyło się tylko na próbie wydrapania mu oczu. .
Taszkient
2 lata temu
W 1984 w polskich górach zdarzył się pewien ciekawy przypadek. Wczesną wiosną pewien 40-letni mieszkaniec górskiej wioski poszedł ostro podchmielony w góry. Traf chciał, że spotkał taką właśnie niedźwiedzicę. Jako, że w ciągu ułamka sekundy ( wg jego późniejszych zeznań ) stanęła przed nim na tylnych łapach i trafiła go ostro z liścia ( miał przeoraną twarz ) zawinęło go ze 2 razy i padł jak nieżywy. Musiało to trwać jakąś chwilę, po której się ocknął, a że miał gorącą krew gryzącą obok niego roślinność niedźwiedzicę po prostu kopnął w tyłek. Niedźwiedzica chyba bardziej zdziwiona niż przestraszona uciekła....Opowieść tę znam od mojego dziadka. Piję do tego, że kiedyś to były charakterne chłopaki. Nie to, co teraz
...
Następna strona
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić