Koronawirus: kobiety są bardziej odporne na COVID-19? Przypuszczenia lekarzy

Po przeanalizowaniu statystyk ofiar koronawirusa lekarze spostrzegli pewną dysproporcję. Okazało się, że wśród śmiertelnych ofiar COVID-19 jest znacznie mniej kobiet niż mężczyzn. Specjaliści mają teorię, skąd się bierze taka różnica.

Kobiety bardziej odporne na koronawirusa?
Źródło zdjęć: © Getty Images | David Benito
Ewelina Kolecka

Badania zostały przeprowadzone przez specjalistów z włoskiego Narodowego Instytutu Zdrowia. Jak odnotowali, mężczyźni stanowią 60 proc. osób zarażonych koronawirusem i zarazem ponad 70 proc. śmiertelnych ofiar COVID-19. Według ustaleń CNN podobną prawidłowość mieli spostrzec lekarze ze Stanów Zjednoczonych, Chin, Francji, Niemiec, Iranu, Włoch i Korei Południowej.

We Włoszech widzimy inny niepokojący trend. W każdej grupie wiekowej śmiertelność wśród mężczyzn wydaje się dwa razy wyższa niż kobiet – przyznała w wywiadzie dla CNN doktor Deborah Birx, koordynatorka z Białego Domu.

Koronawirus: dlaczego mężczyźni umierają częściej niż kobiety?

Lekarze z państw dotkniętych pandemią przypuszczają, że dysproporcja między kobietami i mężczyznami wynika z różnic w ich stylu życia. Jak podaje CNN, na zarażenie są bardziej narażone osoby palące papierosy, a to właśnie mężczyźni stanowią większość dorosłych palaczy.

Zobacz też: Koronawirus. Apteki podnoszą ceny. "To przez hurtownie i producentów"

Narodowy Instytut Zdrowia we Włoszech opublikował statystyki dotyczące palenia. Jak się okazało, po papierosy sięga 7 milionów Włochów i 4,5 miliona Włoszek. Pracownicy instytutu ocenili, że zarażeni nałogowcy dwukrotnie częściej potrzebują intensywnej terapii. Panie zdecydowanie rzadziej sięgają także po alkohol, co przekłada się na ich stan zdrowia.

Mężczyźni z Chin i Włoch częściej niż kobiety mają też wysokie ciśnienie i cukrzycę typu drugiego. To właśnie te wszystkie czynniki mają prowadzić do dysproporcji w liczbie zachorowań i śmiertelności wśród obu płci. Wielu naukowców wyraziło żal, że rządy państw dotkniętych pandemią nie wzięły uwagę wyników ich badań, ponieważ profilaktyka i starania powinny być ukierunkowane do najbardziej narażonych grup.

Wszystkie dane określające ryzyko, zdolność do regeneracji i zakażalność mają kluczowe znaczenie w czasie pandemii – podkreślił w rozmowie z CNN Arthur Caplan, bioetyk z New York University.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Wybrane dla Ciebie