Radosław Opas
Radosław Opas| 

Świętokrzyskie: tragiczny finał poszukiwań kangura. Zwierzę potrącił samochód

32

Kangur, który kilka dni temu uciekł z działki w Czarnieckiej Górze został znaleziony martwy na jednej z miejscowych dróg. Został potrącony przez samochód.

Świętokrzyskie: tragiczny finał poszukiwań kangura. Zwierzę potrącił samochód
(East News, KASIA ZAREMBA)

O smutnym końcu poszukiwań powiadomili właściciele kangura. Informację o znalezieniu martwego zwierzęcia przekazali im policjanci, którzy zgłoszenie o zdarzeniu dostali w godzinach nocnych.

Niestety nie udało się nam uratować zwierzątka. Dzisiaj w nocy dostaliśmy telefon, że nie żyje. Potrącił go samochód – przekazał portalowi konecki24.pl pan Tomasz, właściciel zabitego kangura.

Sprawca zdarzenia pozostaje nieznany. Po przyjechaniu policji na miejsce zdarzenia, funkcjonariusze znaleźli leżące przy drodze krajowej 42 w rejonie Koziej Woli martwe zwierzę. Kierowcy, który je potrącił, nie było na miejscu zdarzenia.

Zobacz także: Zobacz też: #dziejesiewmoto: kangur samobójca wybiega na drogę

Kangur uciekł z ogrodu działkowego. 2 maja zwierzę zniknęło z posesji pana Tomasza. Niesetety, na miejscu nie było zainstalowanych kamer monitoringu, przez co nie wiadomo jak udało mu się opuśćić zabezpieczony teren.

Kangur do Polski przybył z Australii. Został uratowany przez Pana Tomasza, który pojechał tam na wakacje. Podczas jednej z atrakcji turystycznych polegającej na robieniu zdjęć z krokodylem, mieszkaniec woj. Świętokrzyskiego zauważył, że przynętą dla drapieżnych gadów jest związany i leżący na ziemi mały kangur. Postanowił go więc wykupić i przywieźć ze sobą do Polski, po czym się nim zaopiekował.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz także:
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić