Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
oprac. Paweł Orlikowski
|
aktualizacja

Dostał paragon i się zdziwił. Jednak to nie cena ryby powala

83
Podziel się:

Do drożyzny nad polskim morzem trzeba się w tym roku po prostu przyzwyczaić. Dostaliśmy kolejny paragon od czytelnika, jednak tym razem to nie cena ryby zwala z nóg.

Wakacje 2020. Ceny szokują. Właściciele naciągają już nie tylko na rybach.
Wakacje 2020. Ceny szokują. Właściciele naciągają już nie tylko na rybach. (WP)

Ceny nad polskim morzem zapierają dech w piersiach. Tradycyjna rybka z frytkami i surówką gdzieś na deptaku i papierowej tacce kosztuje już jak wykwintne danie w dobrej restauracji. Jednak na nadesłanym nam paragonie to nie cena ryby powala.

Czytelnik Longin spędzał urlop w Mielnie. Za tradycyjny nadmorski obiad dla dwojga zapłacił 110 zł. Porcje ryb nie zostały jakoś rekordowo wycenione, zapłacił za nie 27 i 36 zł. Surówki również nie, kosztowały 6 zł za porcję.

Uwagę naszego czytelnika przykuły jednak ceny frytek. Tradycyjne kosztowały go 11 zł, talarki - 13 zł. To zdecydowanie najdroższe frytki, z jakimi do tej pory mieliśmy do czynienia podczas tegorocznego festiwalu nadmorskiej drożyzny.

Zobacz także: Obejrzyj: Oszustwo na bon turystyczny. Ekspert przestrzega

Ten sezon jest zdecydowanie inny niż wszystkie poprzednie. Pandemia koronawirusa sprawiła, że jest dużo krótszy, a przedsiębiorcy, którzy żyją dzięki turystom, mają mniej miesięcy, by zarobić na resztę roku. Robią więc, co mogą, by podreperować swój budżet.

To z kolei sprawia, że nasza redakcja zasypywana jest przesyłanymi przez czytelników paragonami. Najmocniej wyróżniają się te, z których wynika, że za rybę w smażalni (plus dodatki) dla dwojga trzeba zapłacić i 200 zł.

Gastronomia i turystyka to branże, które mocno odczuły gospodarcze skutki epidemii. Po dwóch miesiącach przestoju właściciele restauracji chcą odrobić straty. Sami restauratorzy przyznają, że tanio nie jest.

W jednej ze smażalni ryb w Jastarni usłyszeliśmy, że ryby po prostu stały się towarem deficytowym. To samo powiedziano nam w restauracji w Szczecinie. Połowy z roku na rok są coraz mniejsze, zwłaszcza na Bałtyku. A skoro ryb jest mniej, pośrednicy dyktują coraz wyższe ceny. Powyższy rachunek pokazuje jednak, że warto także zwracać uwagę na ceny dodatków.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(83)
Itylewtemacie
rok temu
No cóż, popyt spadnie. Ja będę na wybrzeżu, ale wałówkę biorę od siebie.
Patole morski...
rok temu
patologia z nad morza ma zarobić przez miesiąc czy dwa na cały rok życia ? To niech zarabia na idiotach, normalni ludzie polecą nad ciepłe i tanie morze !
frog
rok temu
mowia,ze w gorach ceny sa wysokie a nad morzem slone ::))
Julia
2 lata temu
Co za bzdury wypisujcie. Ceny normalne jak wszędzie.Owszem jest wzrost. Tylko ceny wzrosły wszędzie. Bez względu na położenie geograficzne.
Mirelka
2 lata temu
A poza tym, dlaczego fotografujecie paragon bez identyfikatora sprzedawcy?... jaki to ma sens ?...podgrzać atmosferę?... u mnie już jest ponad 30 stopni Celsjusza . Wystarczy!
Krzysztof
2 lata temu
To się nazywa po prostu inflacja, dziękujcie wspaniałemu rządowi :)
sceptyk
2 lata temu
Jest wolny rynek. Nie odpowiada ci cena, to nie kupuj. Malkontentom polecam bary mleczne. Za 10 złotych od głowy, się najesz.
Delicja
2 lata temu
Albo trzeba chodzić na kebaba
osa,,,
2 lata temu
ja nie widze nic nienormalnego , a co frytki dobre z ziemniaków robione recznie to musza kosztowac no chyba ,ze to z woreczka z supermarketu no to przesada , na dwoje obiad 110 zł to nic wielkiego
qwerty
2 lata temu
Zamówił najprawdopodobniej "podwójne" frytki i dlatego tyle bulnął.
444
2 lata temu
daje po kieszeni, ale mnie to nie dziwi bo sprzedawcy mają długi
..,
2 lata temu
To jest śmieszne, sami ludzie dobrze wiedzą że ceny w okresach wakacyjnych są większe ale i tak będą narzekać i oburzeni wrzucać paragony że drogo. Jak nie stać kup gotowe frytki z biedry usamż i smacznego...
Normalny
2 lata temu
Byłem w barze nad morzem, siadłem na ławeczce i weszła mi kolka w tyłek, też mogę pokazać zdjęcie?
Brrr
2 lata temu
Kochani Paragoniarze! Nasze Januszki-Wredniuszki! Oto mój przepis na Wasze wakacje : Siedźcie w domku, koniecznie w kapciach-papciach, koszulka na ramiączkach i krótkie portki. Nogi ociepli się skarpetą z przewiewnym sandałkiem. Menu, które nie boli portfela i Waszego januszostwa!!!! Kartofel z piwnicy ze 100-kilogramowego zakupu sprzed zimy, bigos ze słoika również z zapasów, makrela z puszki - to w piątek , a w niedzielę koniecznie kotlet z promocji z zaprzyjaźnionego sklepu Śłiniaczek. Na deserek jakiś jabłecznik ze spadów i kawa z promocyjnej paczki. Swojsko, nie? Konsumpcja koniecznie na balkonie, żeby można obserwować i obgadywać sąsiadów. I przestańcie nas męczyć tymi paragonami. Wieje nudą...
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić