Górale w rozpaczy. Przyszła i na dzień dobry chciała 10 tys. zł

Sezon urlopowy trwa w najlepsze, chociaż dużo mówi się o tym, że na Podhalu wystartował on poniżej oczekiwań. Tymczasem górale muszą mierzyć się z kolejnym problemem. Właścicielom restauracji, pensjonatów, czy hoteli w tym regionie brakuje rąk do pracy.

Tłumy na Krupówkach. Tak było latem 2020 rokuTłumy na Krupówkach. Tak było latem 2020 roku
Źródło zdjęć: © PAP | Grzegorz Momot

Wkroczyliśmy w sezon wakacyjny. W związku z tym pojawiło się wiele ofert pracy w Zakopanem, jednak chętnych do pracy brak.

Jak przyznaje Łukasz Filipowicz z pensjonatu "Fian" w rozmowie z portalem 24tp.pl, "to nie jest problem tego sezonu".

- Nam w Zakopanem przynajmniej od roku drastycznie brakuje osób w gastronomii, jak i hotelarstwie - wyjaśnił i dodał, że u wielu przedsiębiorców widać olbrzymią rotację pracowników.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Honorata Skarbek o służbie zdrowia: "Nie zostałam potraktowana w taki sposób, w jaki bym wymagała"

Zbyt dużo miejsc noclegowych

Co jest przyczyną takiego zjawiska? Jak można się domyślić jest ich wiele, ale najważniejsza to zbyt dużo miejsc noclegowych. Z danych na temat przyrostu liczby miejsc noclegowych w Polsce, które opublikował booking.com, wynika, że dla miejscowości na Podhalu wzrosty są gigantyczne.

Wskaźniki pokazują od kilkudziesięciu do ponad stu procent. Na przykład w Zakopanem liczba kwater wzrosła o 160 proc. w porównaniu do stanu sprzed dwóch lat. W Białce Tatrzańskiej o 200 proc.

Te liczby to otwarte obiekty, bo zarejestrowanych jest jeszcze więcej, tylko często bez całkowitej dostępności - wyjaśnia Dariusz Galica z agencji Jointsystem, działającej na potrzeby branży hotelarskiej.

Dodaje, że już od około dwóch lat Zakopane ma problem z przyciągnięciem sezonowych pracowników.

Wymagania pracowników

Łukasz Filipowicz z pensjonatu "Fian" w rozmowie z "Tygodnikiem Podhalańskim" przyznał, że nie obawia się tego, iż zabraknie mu rąk do pracy, gdyś jakiś czas temu zbudował zgrany zespół.

Czasem potrzeba paru osób więcej na sezon, ale radzimy sobie. Współczuję innym w branży gastronomicznej czy hotelarskiej, bo obserwuję, jakie 'wynalazki' trafiają się na naszym rynku sezonowym - powiedział i przywołał pewną sytuację sprzed kilku dni.

W jednym z hoteli na rozmowie o pracę pojawiła się pewna młoda dziewczyna, która już na samym początku zażądała 10 tys. zł. A dopiero co skończyła studiach.

- To była dziewczyna po fizjoterapii, miała pracować w gabinecie w hotelu. Dziewczyna, która jeszcze nigdzie nie pracowała, nie wiadomo, co potrafi. Oczywiście rozmowa skończyła się na tym etapie - dodaje.

W Zakopanem część osób szuka pracy tylko na sezon. Chcą trochę popracować, zarobić, ale przy okazji poimprezować i pochodzić po górach.

- Ci, co przychodzą z ogłoszeń, to dramat. Miałem dziewczynę, która przyjechała z północnej Polski. Przespała się. Następnego dnia pięć godzin siedziała "na smartfonie". Po czym mi powiedziała, że to praca nie dla niej, spakowała się i wyjechała. Najlepsi pracownicy to ci z polecenia - dodaje Łukasz Filipowicz.

Wynagrodzenie

A jak wygląda sytuacja z wynagrodzeniami? Według Dariusza Galicy, który rozmawiał z "Tygodnikiem" warunki pracy w Zakopanem są o wiele lepsze niż trzy lata temu. Większość pracodawców oferuje pracę z ubezpieczeniem. Niektórzy też nocleg i wyżywienie.

Od 1 lipca minimalna stawka za godzinę to 21 zł na rękę. Jednak jest to oficjalna kwota. Przeciętnie w branży dostaniemy 16 zł za godzinę na rękę. Kucharz, personel wykwalifikowany zarabia już od 30 zł/h (w górę) na rękę za godzinę. Najwyraźniej dla niektórych przyjeżdżających to oferta nie do przyjęcia - podaje 24tp.pl

Ja już od kilku lat nie zatrudniam nikogo. Prowadzę sam pensjonat. No bo skoro obecnie pensja minimalna to 3,6 tys. zł, to mnie to kosztuje tak naprawdę z ZUS-em, ubezpieczeniami sześć tysięcy - mówi kolejny rozmówca portalu.

Dodaje, że czasem się zastanawia, po co kończył studia. - Było zostać kucharzem. Po kilku latach dobry kucharz ma spokojnie 10 tys. zł na rękę - mówi.

Źródło: 24tp.pl

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 28.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 28.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Nietoperz wybrał niefortunne miejsce. Służby w niecodziennej akcji
Nietoperz wybrał niefortunne miejsce. Służby w niecodziennej akcji
Śmierć 14-letniego Mateusza z Susza. "Wychowawca nie zrobił nic"
Śmierć 14-letniego Mateusza z Susza. "Wychowawca nie zrobił nic"
Lidl też zrobił przelew. Internauci: "Może zgoda z Biedronką na 300 mln zł?"
Lidl też zrobił przelew. Internauci: "Może zgoda z Biedronką na 300 mln zł?"
Śmierć pasażerki na statku wycieczkowym. Wypadła z balkonu
Śmierć pasażerki na statku wycieczkowym. Wypadła z balkonu
Kurier pokazał list. "Strasznie to dwuznaczne"
Kurier pokazał list. "Strasznie to dwuznaczne"
Od środy kontrole w polskich lasach. Rusza akcja "Majówka 26"
Od środy kontrole w polskich lasach. Rusza akcja "Majówka 26"
Izrael kupuje od Rosji kradzione zboże? Szef MSZ odpowiada
Izrael kupuje od Rosji kradzione zboże? Szef MSZ odpowiada
Brytyjka zrobiła "tureckie zęby". Nie do wiary, ile na nie wydała
Brytyjka zrobiła "tureckie zęby". Nie do wiary, ile na nie wydała
Białoruska dziennikarka o uwolnieniu Poczobuta. "Wymiana pokazuje cynizm Łukaszenki"
Białoruska dziennikarka o uwolnieniu Poczobuta. "Wymiana pokazuje cynizm Łukaszenki"
Wjechała w hulajnogę prowadzoną przez 6-latka. Miała ponad 3 promile
Wjechała w hulajnogę prowadzoną przez 6-latka. Miała ponad 3 promile
Limit 2 tys. dzików w Łodzi. Miasto tłumaczy, o co chodzi w decyzji
Limit 2 tys. dzików w Łodzi. Miasto tłumaczy, o co chodzi w decyzji