o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
oprac.
NKU
|

Kupili wymarzony dom. Deweloper żąda dopłaty 320 tys. zł

18
Podziel się

Deweloper przekonuje nabywców, że ich mieszkanie zwiększyło się o 38 metrów kwadratowych. Jego zdaniem muszą dopłacić 320 tys. zł. Co jeśli nie zapłacą? Mogą pożegnać się z domem.

Kupili wymarzony dom. Deweloper żąda dopłaty 320 tys. zł
Deweloper chce dopłaty w wysokości 320 tys. zł (Unsplash.com)
bDTPwjtx

Nowi właściciele zakupili lokum od dewelopera Prestige PM. Podpisali umowę i pozostało już tylko czekać, aż powstanie ich nowe mieszkanie na ekskluzywnym osiedlu.

Radość z zakupu nowego lokum nie trwała długo. A to dlatego, że nabywcy - pan Tomasz i pani Anna - dostali od dewelopera niespodziewane pismo.

Firma żąda od nowych nabywców dopłaty 320 tys. zł. Powód? Okazuje się, że powierzchnia mieszkania jest większa niż ta, którą zawarto w umowie.

bDTPwjtz
Zobacz także: Hotelarze się buntują. "W Polsce obowiązują najbardziej surowe restrykcje"
Podczas budowy czasem zmienia się nieco projekt, nawet grubość ścian potrafi zmienić powierzchnię mieszkania. Ale standardem są różnice rzędu 2 proc. a nie zrobienie ponad 100 metrów z 64-metrowego poddasza - mówi Andrzej Nowacki, pośrednik na rynku nieruchomości.

Budynek nie jest ani większy, ani nikt nowych nabywców nie oszukał. Natomiast deweloper zastosował inny sposób liczenia powierzchni. Dlatego dom okazał się być większy o 38 metrów kwadratowych.

bDTPwjtF
W umowie deweloper wskazuje powierzchnię wyliczoną wg konkretnej normy i rozporządzenia, gdzie skosy poddasza zostały policzone wg procenta wartości w stosunku do wysokości - mówi w rozmowie z money.pl pan Tomasz. - W sumie 63,9 m kw. Tymczasem po zakończeniu budowy powierzchnię poddasza liczy po podłodze - 101 m kw.

Money.pl kontaktowało się z deweloperem, jednak bez skutku. Udało się jednak dotrzeć do pisma wysłanego od Prestige PM do nabywców.

Sprecyzowanie zasad dokonywania pomiaru metrażu w umowie deweloperskiej jest bowiem pewnym kompromisem między nabywcą i sprzedawcą, przy czym wyraźnie należy podkreślić, że strony w tym zakresie mają całkowitą swobodę ustalenia zasad tych pomiarów. Strony określają jedynie 'szacunkowy' metraż lokalu w umowie - czytamy w jednym z pism.
bDTPwjtG

Przedstawiciel dewelopera tłumaczy, że na potrzeby umowy można wymyślić nawet nowy sposób dokonywania pomiaru.

Zdaniem pana Tomasza deweloper po prostu interpretuje postanowienia w umowie w wygodny dla siebie sposób.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDTPwjua
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(18)
Najnowsze komentarze (18)
Hhh
3 miesiące temu
Nie bylo idtotnych zmian w projekcie. Zatem w cenie jest ta nadwyzka. Deweloper moze sobie zmieniac norme na inna jest ok ale domyslnie byla to tamta norma Sąd rostrzygnie to ns korzysc kupujacego
art-b
3 miesiące temu
No to deweloper ma fajną reklamę.
123456789
3 miesiące temu
W umowie macie podane normę i na tę normę i samą umowę należy się teraz powołać w piśmie zwrotnym. Drugie dno tej sprawy jest zapewne takie że deweloper jest na skraju bankructwa i faktycznie to może być dopiero preludium.
XXX
3 miesiące temu
Deweloper sobie może zliczac jak chce...Obowiązuja go zapisy Warunków Technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.Tam jest zapisane , jak sie zlicza powierzchnie użytkową pod skosami.Do wysokości 1.90m sie nie wlicza , powyżej tak. Stąd są róznice pomiedzy metrażem podłogi brutto a metrażem użytkowym netto.Podłoga moze miec powierzchnie 100m2 pod dachem ale użytkowej moze być np.75m2
Budowniczy
3 miesiące temu
Czyli nie kupili domu, tylko jego budowę.
Halo
3 miesiące temu
Zawsze mi się wydawało, że powierzchnię mieszkania liczy się AxB. Co ma do rzeczy wysokość? Przecież po ścianach się nie chodzi, nie śpi na nich i nie ustawia mebli
joda
3 miesiące temu
Kupowanie dziury w ziemi jako mieszkania, zawsze było obarczone dużym ryzykiem, ze tak zostanie i trzeba będzie mieszkać w takiej norce za grube setki tysięcy zł.
tech.arch.
3 miesiące temu
Istotne jest czy w umowie jest powierzchnia opisana jako netto czy użytkowa. Netto to ta mierzona "po podłodze" a użytkową na poddaszu liczy się jako 50% powierzchni w wysokości pomieszczenia 140-190cm plus 100% powierzchni powyżej 190cm wysokości pomieszczenia. W projekcie domu przy każdym pomieszczeniu na poddaszu użytkowym podaje się dwie wartości: powierzchni użytkowej i powierzchni netto - i tak powinno było być i na projekcie przedstawionym przed podpisywaniem umowy.
bDTPwjtT
Mich.
3 miesiące temu
Jest na t banalny sposób - pozew o złożenie przez sąd zastępczego oświadczenia woli o przeniesieniu na kupujących prawa własności nieruchomości + zabezpieczenie w postaci 1) zakazu zbywania lub obciążenia tej nieruchomości oraz 2) umożliwienie kupującym zamieszkania w niej na czas trwania procesu. Z treści artykułu wnioskuję, że na 90 % sprawa wygrana.
gość
3 miesiące temu
A kto kupuje coś czego nie widać? Czy kupuje się pieczywo, które piekarz zrobi za pół roku ?
Radee
3 miesiące temu
Jeśli w umowie podane były konkretne metody i normy, to znaczy, że na takie się umówili. Mogły to być wyssane z palca developera zupełnie nowe metody, ale były, i drugi raz developer nie może ich zmieniać. Koniec. Kropka.
bleh
3 miesiące temu
mysle ze to zwykle oszustwo, to powinno byc scisle oklesone w prawie a nie jakies interpretacje, eh polska
pawel
3 miesiące temu
i niech się cieszą że wysoki sąd nie wsadził ich na 18 lat jak Komendę...
ostoja
3 miesiące temu
Mieszkanie 101m2 za 1153000 - gdzie Ci ludzie mają głowę? Pracuje w Warszawie, dojeżdżam 18 minut ze Starej Wsi k. Nadarzyna. Za dom 180m2 (stan deweloperski) z działką 1000m2 zapłaciłem 800tys. Dom wykończyłem za 250tys. i zostało jeszcze na przyzwoite auto. Do centrum dojeżdżam szybciej niż z Ursynowa. Mam ciszę, spokój, las i łąki no i świeże powietrze. Deweloperzy z Warszawki biorą okrutne pieniądze a wystarczy się rozejrzeć i wziąć do ręki kalkulator :-)
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić