Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
|

Śledź zniknie z polskich stołów? Alarmujące dane

11
Podziel się:

Od lat ryby są nieodłącznym elementem wigilijnego stołu. W trakcie uroczystej kolacji wielu Polaków zjada karpia, ale popularne są też inne gatunki ryb, w tym śledź. Jednak raport "SOFIA" Światowej Organizacji Żywności nie przynosi dobrych wiadomości. Ok. 1/3 ryb poławianych jest powyżej limitów naukowych, przez co grozi im wyginięcie.

Śledź zniknie z polskich stołów? Alarmujące dane
Śledź zniknie z polskich stołów? Alarmujące dane (Adobe Stock)

Karp od zakończenia II wojny światowej króluje na polskich stołach podczas wigilii. Jak wynika z analizy "Rynek i Opinie", pojawia się on u 65 proc. badanych. Bardzo popularny jest też śledź (55 proc.). Kolejne miejsca w zestawieniu zajęły ryby białe, takie jak dorsz czy mintaj (42 proc.). Niektóre gatunki są jednak zagrożone wyginięciem, przez co pewnego dnia mogą zniknąć z wigilijnego stołu - ostrzega newseria.pl.

Śledź zniknie z polskich stołów? Alarmujące dane

Portal newseria.pl przytacza wyniki badań Międzynarodowej Rady Badań Morza, która sprawdzała stan zasobów podstawowych gatunków ryb eksploatowanych na Bałtyku. Okazuje się, że śledź w centralnej części Morza Bałtyckiego odławiany jest zbyt intensywnie i ze "zwiększonym ryzykiem utraty pełnej zdolności do odnawiania".

O tym, że sytuacja jest poważna może świadczyć fakt, że w połowie września 2021 roku zawieszono certyfikaty MSC dla wszystkich zainteresowanych łowieniem śledzi ze stada centralnego Bałtyku.

Zobacz także: Wigilijne zakazy. O. Roman Bielecki tłumaczy, co jest grzechem, a co nim nie jest
- Śledź, popularny wśród polskich konsumentów, jest niestety dzisiaj zagrożony. W programie MSC mieliśmy do tej pory bardzo dużo certyfikowanych rybołówstw, niestety w związku z brakiem spełnienia warunków certyfikacji połowy śledzia na Północno-Wschodnim Atlantyku zostały zawieszone. Kiepska jest sytuacja śledzia bałtyckiego, dlatego Unia Europejska obcięła kwoty połowowe o ponad 50 proc. - wyjaśnia Anna Dębicka, dyrektor Programu MSC w Polsce i Europie Centralnej.

Jak wyjaśnia newseria.pl, MSC (Marine Stewardship Council) to organizacja pozarządowa, która realizuje wiodący na świecie, niezależny program certyfikacji rybołówstw. Firmy, które występują o wydanie certyfikatu, oceniane są za pomocą szeregu wskaźników. Pozwalają one kontrolować wpływ rybołówstwa na dzikie populacje ryb i ekosystem morski.

Eksperci ostrzegają, że jeśli władze nie podejmą odpowiednich działań, to certyfikowane śledzie mogą zniknąć z polskich sklepów. Podobny los spotkał już makrelę. Tej ryby nie kupimy już z gwarancją certyfikatu MSC, gwarantującego pochodzenie ze zrównoważonych połowów.

- Z gatunków ryb popularnych wśród polskich konsumentów nie polecamy też dorsza bałtyckiego, ponieważ połowy tego gatunku są obecnie zawieszone ze względu na bardzo zły stan stada - dodaje Anna Dębicka.

Dorsz był przez lata kluczowy dla ekosystemu Morza Bałtyckiego. Zjada bowiem szproty i śledzie, a szproty i śledzie żywią się ikrą dorszową i małymi dorszami. Jednak przez lata polscy rybacy wyciągali z Bałtyku ogromne ilości tego gatunku ryby. To sprawiło, że obecnie w wodach brakuje dorsza.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(11)
Stachu
8 miesięcy temu
Moja żona lubi śledzie, kochanka za to śledzi nie lubi bo twierdzi że mają brzydki zapach.
jaś nieoświec...
8 miesięcy temu
Nigdy nie jem ryb "poławianych powyżej limitów naukowych".
Aniela
8 miesięcy temu
9203 Jako dziewica mam prawo wybrać z kim z strony laleczki.top pójdę do łóżka.
Aniela
8 miesięcy temu
1279 Jako dziewica mam prawo wybrać z kim z strony laleczki.top pójdę do łóżka.
koronaA-Z
8 miesięcy temu
może zniknie, ale od pewnego czasu w markecie tylko śledzie. A pytania np. o dorsza. Ta ryba przeżywa mobbing, ale panierowana smażona flądra to jest to. Kawał białej, smacznej ryby.
Sybaryta
8 miesięcy temu
Ryb w polskiej strefie ekonomicznej coraz miej w Bałtyku też...... Trzeba więcej paszowców wpuszczać to ryb będzie....
Robert
8 miesięcy temu
A nasi ichtiolodzy z pzw nie pozwalają zarybiać wód powyżej jakichś śmiesznych limitów. Za komuny zarabiano do oporu i choć wszyscy brali to ryb było od groma
60++
8 miesięcy temu
Nigdy nie lubiłem ryb. Taki jestem. Najlepszą baraninę jadłem w Rumunii za komuny, ciotka robiła niemniej fantastyczne kołduny nadziewane baraniną. W niedzielę był rosół wołowy oraz gotowana wołowina z ziemniakami i ogórkiem. W tygodniu dwa razy wieprzowe. Wigilijny karp to była zawsze i jest nadal uświęcona tradycją mordęga . A śledzie jak już to tylko "zielone" wyfiletowane smażone w cieście naleśnikowym ale dziś już nie ma takich śledzi w sklepach czy na targowisku.
Logusław Bind...
8 miesięcy temu
No zostaje jeszcze trawa 😀
Tor
8 miesięcy temu
Po co Polacy mają łowić śledzie jak łowią je Niemcy
Dawid
8 miesięcy temu
Nigdy w zyciu nie jadlem sledzia. Dla mnie zadna strata lol
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić