Gabriel Seweryn nie ukrywał swojej orientacji. "Wkurzał niektóre osoby". Prokuratura zbada ten trop

2

Gabriel Seweryn zmarł nagle 28 listopada. Z jego relacji wynikało, że pogotowie odmówiło mu udzielenia pomocy. Karetka zjawiła się, ale Seweryn miał być agresywny, nie chciał współpracować. Na miejscu pojawiła się nawet policja. W tej akcji nie bez znaczenia miała być orientacja seksualna uczestnika "Królowych życia".

Gabriel Seweryn nie ukrywał swojej orientacji. "Wkurzał niektóre osoby". Prokuratura zbada ten trop
Gabriel Seweryn szczerze mówił o swoich relacjach z mężczyznami (AKPA)

Gabriel Seweryn zyskał rozpoznawalność dzięki udziałowi w programie "Królowe życia". Projektant futer z Głogowa zaistniał w show-biznesie i korzystał ze swojego statusu celebryty. Niestety nie pomógł mu on w utrzymaniu biznesu. Seweryn zbankrutował, a kilka miesięcy przed śmiercią zdradził, że chce się przebranżowić. W życiu zawodowym miał duże problemy, zupełnie inaczej było z jego życiem prywatnym.

Seweryn jakiś czas temu rozstał się z wieloletnim partnerem, ale znów był zakochany. Z Rafałem pożegnał się w 2021 r. po 18 wspólnie spędzonych latach. Panowie razem pokazywali się w "Królowych życia" - przed kamerami ich związek kwitł, ale rozeszli się w konflikcie. Młodszy o 22 lata Rafał później gorzko wypowiadał się o relacji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Gabriel Seweryn z "Królowych Życia" przyznaje, że jest W ZWIĄZKU ze "stalkerem"!

Wkrótce Gabriel zaczął spotykać się z młodszym o 25 lat Kamilem. Ani myślał o ukrywaniu tej miłości.

- Na własnej skórze odczuwam uprzedzenie i wrogość do osób homoseksualnych. Myślę, że pod tym względem jest teraz gorzej niż za komuny. Ale ja nie zamierzam ukrywać się ze swoją miłością! Dlaczego mam nie chodzić ulicą z Kamilem za rękę? Dlaczego nie możemy się pocałować, kiedy mamy na to ochotę? Podobno żyjemy w wolnym kraju, czyż nie? - opowiadał w rozmowie z Pomponikiem.

Orientacja seksualna Seweryna i jego sposób bycia budziły skrajne odczucia. Mężczyzna zmagał się z hejtem, chciał jednak żyć po swojemu.

Kiedy 28 listopada celebryta wezwał pogotowie, karetka przyjechała, ale, według Gabriela, medycy mu nie pomogli, choć skarżył się na ból w klatce piersiowej.

Pogotowie cyrki odstawia [...]. Szykanują mnie - mówił w sieci.

Kilka godzin później zmarł w szpitalu, do którego pojechał taksówką. Sprawą szykanowania 56-latka zajął się Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Są zastrzeżenia do działań ratowników medycznych i personelu szpitala. Fundacja złożyła zawiadomienie do prokuratury. Cel to zbadanie, czy nieudzielenie pomocy było związane z orientacją seksualną pacjenta.

"Ratownicy, którzy przyjechali na miejsce uznali, że histeryzuje. Odmówili mu pomocy i powiedzieli, że może sobie pojechać taksówką do szpitala. Po przyjeździe taksówką do szpitala pacjentowi podawano płyny i podano obserwacji. Kilka chwil późnej u Gabriela doszło do zatrzymania krążenia. Mężczyzna zmarł mimo reanimacji" - czytamy we wpisie OMZRiK.

Trwa ładowanie wpisu:facebook

Konrad Dulkowski z fundacji w rozmowie z "Wyborczą" zaznaczył, że nie ma dowodów na nieudzielenie pomocy z powodu homofobii, ale dodał:

- Otrzymaliśmy sporo nieoficjalnych informacji od osób znających Seweryna, które sugerują, że fakt, że był "przegiętym gejem", "wkurzał" niektóre osoby. To dokładny cytat i można powiedzieć, że on najlepiej oddaje wydźwięk tych wypowiedzi.
Autor: AKG
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić