Psi ratownik nie żyje. Dragon miał 6 lat. Przegrał walkę z chorobą
Wzruszającą i niezwykle smutną informacją podzieliła się w mediach społecznościowych Grupa Ratownictwa Specjalnego OSP Nowy Sącz. Zmarł Dragon – pies ratowniczy, który przez lata brał udział w akcjach poszukiwawczych i ratunkowych. Miał zaledwie 6 lat. "Wczoraj pożegnaliśmy wyjątkowego członka naszej jednostki…" – napisali ratownicy, informując, że pies przegrał walkę z chorobą.
Dragon był wyszkolonym psem ratowniczym, posiadającym specjalność terenową oraz gruzowiskową. Oznacza to, że brał udział zarówno w poszukiwaniach osób zaginionych w terenie otwartym, jak i w działaniach prowadzonych na zawalonych budynkach.
Ratownicy podkreślają, że wyróżniał się nie tylko umiejętnościami, ale także charakterem. Był pracowity, oddany i zawsze gotowy do działania. "Tam, gdzie pojawiał się Dragon, była energia, zaangażowanie i ogromna radość z pracy" – czytamy we wpisie.
Więcej niż pies – członek rodziny
Dla członków jednostki Dragon nie był tylko czworonożnym ratownikiem. Stał się częścią zespołu i – jak podkreślają – także rodziny. Był symbolem wierności oraz wyjątkowej więzi między człowiekiem a psem.
Szczególnie trudny to czas dla jego przewodnika. Ratownicy skierowali do niego słowa wsparcia, podkreślając, że strata dotyczy nie tylko partnera w służbie, ale przede wszystkim bliskiego przyjaciela, z którym dzielił codzienność, treningi i emocje.
Poruszenie wśród internautów
Do wpisu dołączono zdjęcia Dragona, które dodatkowo poruszyły odbiorców. Pod postem szybko pojawiły się setki komentarzy pełnych współczucia i niedowierzania.
"6 lat to nie wiek na umieranie" – napisała jedna z internautek. Wielu komentujących podkreśla, jak ogromną rolę psy ratownicze odgrywają w akcjach i jak wielką stratą jest odejście tak młodego i doświadczonego psa.
Pożegnanie bohatera
Ratownicy pożegnali Dragona słowami pełnymi wdzięczności: "Dziękujemy Ci za każdą akcję, każdy trening i każdą chwilę, w której dawałeś z siebie wszystko". Na koniec dodali symboliczne pożegnanie, życząc mu, by "biegał szczęśliwie po zielonych łąkach za Tęczowym Mostem".