14-latka nie żyje. Dwoje nastolatków w szpitalu. "Stan krytyczny"
W Mąkolinie doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego zginęła 14-letnia dziewczynka. Dwoje pasażerów trafiło do szpitala. - Ich stan jest krytyczny - mówi o2.pl podkom. Monika Jakubowska z policji w Płocku.
Wypadek miał miejsce w poniedziałek (9 marca) około godz. 19:30 w miejscowości Mąkolin. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 18-latek kierujący samochodem marki BMW stracił panowanie nad pojazdem na łuku drogi, zjechał z trasy, a następnie dachował. W samochodzie podróżowało łącznie pięć osób - kierowca oraz czwórka nastoletnich pasażerów. Niestety, pomimo podjętej reanimacji, życia 14-letniej dziewczyny nie udało się uratować.
Kierowca i jeden z pasażerów nie odnieśli poważniejszych obrażeń. Do szpitala z pomocą śmigłowca LPR została przetransportowana z kolei dwójka poszkodowanych w wieku 16-17 lat.
Stan najciężej rannych osób w wypadku jest krytyczny - przekazała we wtorek (10 marca) rano o2.pl podkom. Monika Jakubowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Według wstępnych ustaleń, 14-latka i najciężej poszkodowana dwójka nastolatków siedziała z tyłu BMW. Jak podawał "Miejski Reporter", w trakcie dachowania "pasażerowie auta po kolei wypadali z pojazdu". Wiadomo, że 18-letni kierowca był trzeźwy. Policja sprawdza, czy miał uprawnienia, bowiem wedle naszych ustaleń "nie widniały one w systemie", jednak możliwe, że kierujący dopiero niedawno otrzymał prawo jazdy i fakt ten nie został zarejestrowany.
W związku z tragedią droga była zablokowana. Czynności w sprawie wypadku będzie prowadziła prokuratura.