14-latka nie żyje. Kierowca i pasażer zatrzymani. Tragedia w Mąkolinie
Prokuratura Okręgowa w Płocku będzie prowadziła śledztwo w sprawie wypadku w Mąkolinie, w którym zginęła 14-letnia dziewczyna. - Kierowca i jeden z pasażerów zostali zatrzymani na potrzeby przeprowadzenia z nimi czynności - mówi o2.pl prok. Bartosz Maliszewski z Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Wypadek miał miejsce w poniedziałek (9 marca) około godz. 19:30 w miejscowości Mąkolin. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 18-latek kierujący samochodem marki BMW stracił panowanie nad pojazdem na łuku drogi, zjechał z trasy, a następnie dachował. W samochodzie podróżowało łącznie pięć osób - kierowca oraz czwórka nastoletnich pasażerów. Niestety, pomimo podjętej reanimacji, życia 14-letniej dziewczyny nie udało się uratować. W szpitalu w Sochaczewie i w Warszawie jest dwoje poszkodowanych - jak wcześniej informowaliśmy, ich stan jest krytyczny.
Sprawę wypadku bada Prokuratura Okręgowa w Płocku. Jak mówi o2.pl prok. Bartosz Maliszewski, śledztwo dotyczy art. 177 Kodeksu karnego, czyli spowodowania wypadku w ruchu lądowym.
Materiały w sprawie wypadku wpłynęły dziś do jednostki. Został przydzielony prokurator. W sprawie wykonano wstępne czynności - oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczenie pojazdu oraz śladów kryminalistycznych na na miejscu wypadku - mówi prok. Maliszewski. - Dwie osoby, jeden pasażer oraz kierowca, zostali zatrzymani do dalszych czynności. Nie zostały one jeszcze przeprowadzone - dodaje rzecznik płockiej prokuratury.
Na razie nie wiadomo, czy 18-latek kierujący BMW będzie przesłuchiwany w charakterze podejrzanego czy też świadka. Póki co pewne jest, że w momencie zdarzenia był trzeźwy. Jego krew została jednak pobrana do badań. Nadal nie wiadomo, czy 18-latek posiadał prawo jazdy.
Na ten moment nie jest to jasne. Przeprowadzone na ten moment czynności nie rozwiały wątpliwości co do posiadania uprawnień. Czynności są w toku - przekazał prok. Maliszewski.
Jak informowaliśmy wcześniej, 18-latek twierdzi, że ma prawo jazdy, jednak nie widniały one w systemie. Mogło to wynikać z faktu, że otrzymał je w ostatni czasie. Prokuratura na razie nie wskazuje, czy nastolatków z BMW łączyły więzy rodzinne czy byli może grupą znajomych. Sekcja zwłok 14-latki została zaplanowana na środę.