Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
KLS
|

Pokłosie "Lex Szyszko", czyli 9 lat w rok. Tyle drzew wycięto w Polsce

402
Podziel się:

Rok 2017. W życie wchodzi tzw. "Lex Szyszko", od nazwiska nieżyjącego już szefa resortu środowiska. Efekt? W rok wycięto tyle drzew, ile w dziewięć innych lat.

Pokłosie "Lex Szyszko", czyli 9 lat w rok. Tyle drzew wycięto w Polsce
Drzewo, teren prywatny (AKPA)

Nieżyjący już od 1,5 roku Jan Szyszko był szefem resortu środowiska od 2015 do 2018 roku. W 2016 r. wprowadził ustawę, nazwaną od jego nazwiska ,"Lex Szyszko", która doprowadziła do masowego wyrębu drzew.

Obowiązująca od stycznia do czerwca 2017 roku ustawa pozwalała właścicielowi nieruchomości na wycięcie drzewa na swojej posesji bez względu na jego obwód, jeśli nie było to związane z działalnością gospodarczą.

Naukowcy z Uniwersytetu Łódzkiego postanowili sprawdzić, czy alarmy podnoszone przed kilkoma laty o tym, że dojdzie do masowych wycinek miały rację bytu.

Analizie poddano zdjęcia satelitarne w kilku miejscach Łodzi. Obszary te nazwano powierzchniami próbnymi.

To przestrzeń pokrywająca 8,5 procenta miasta. Jest reprezentatywna dla różnych struktur urbanistycznych charakterystycznych dla tego miasta - przekazuje prof. Kronenberg z Katedry Gospodarki Regionalnej i Środowiska

Na wybranych obszarach w ciągu dekady zniknęło 20 700 drzew.

Czterdzieści procent tych drzew usunięto tylko w czasie obowiązywania Lex Szyszko. Innymi słowy - w ciągu obowiązywania zliberalizowanych przepisów usunięto niemal tyle samo drzew, ile usunięto w ciągu dziewięciu pozostałych lat, przed i po tej liberalizacji - informuje prof. Jakub Kronenberg.

Najwięcej drzew zniknęło z terenów prywatnych. To właśnie tam drzewostan zmniejszył się aż o 80 procent. Szczególnie często wycinane były drzewa na nieformalnych terenach zieleni, nieużytkach i obszarach leżących odłogiem. Czym było to spowodowane?

Prywatni właściciele wykorzystali okazję, a wielu z nich zrobiło to "na wszelki wypadek", na wypadek gdyby przepisy znów miały się zmienić, a raczej nie z powodu nagłej potrzeby uporządkowania swojego ogrodu- wyjaśnia profesor

Aktualnie obowiązujące przepisy dotyczące wycinki drzew reguluje nowelizacja ustawy o ochronie przyrody. Według niej osoba, która chce usunąć drzewo, na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej musi fakt ten zgłosić do odpowiedniego organu. W innym wypadku grożą kary finansowe.

Zobacz także: Ścinali drzewo. Tego nie przemyśleli
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(402)
drwal
rok temu
co prywatne to powinno być moje ..
emigrant
rok temu
Rok temu scinalem sosne, ktora rosla 6 metrow od domu. Policzylem kregi w pniu, i wyszlo na to, ze miala okolo 100 lat. Okolo, bo rdzen juz byl sprochnialy. Zadnych papierow z gminy, bo w normalnych krajach tego nie ma. Tu mozna tez zbierac jagody grzebieniem do jagod, bo wladza w tym kraju rozumie, ze niczego to nie niszczy. W "PRL-u" dalej obowiazuje zasada, ze tylko wladza ma racje, nawet jak nie ma racji, a obywatel nie ma prawa miec latwego dostepu do runa lesnego. Az dziw, ze w Polsce zadnego utrudnienia nie wymyslili na grzyby. Ale moze dlatego, ze nie da sie usprawnic zbierania?
stapcz
rok temu
Budowałem dom na dawnym pastwisku ! Teraz na działce 20 ar mam pomad 100 drzew i krzewów. Dużo ptaków ( budki lęgowe) i radość ,że przyroda żyje wokół. Sąsiedzi podobnie ale .... jedna co ma betonowe ścieżki i nie znosi ptaków ,kotów ,psów ... Tak jest wszędzie ???
wiklina
rok temu
Generalnie sprawa jest prosta. Prywatny wlasciciel drzewa powinien moc zrobic z nim, co tylko zechce. Z jednym wyjatkiem, kiedy drzewo jest juz pomnikiem przyrody. Pamietam akcje z czasow PRL-u, kiedy wrecz dawano rolnikom za darmo sadzonki topoli, zeby je sadzili, bo szybko rosna. No to posadzili. Po latach okazalo sie, ze nie przewidzieli konsekwencji, bo wyrosly ogromne, i zaczely zaslaniac ogrodki warzywne. Ale dobry "wujek wladza" w miedzyczasie wymyslil, ze aby wyciac w ogrodku jakis samosiejny klonik, trzeba miec "bumage" z gminy. Rzecz w tym, ze wlasciwie prawie kazde drzewo na prywatnych posesjach zostalo posadzone przez wlascicieli, ewentualnie jest "samosiejne", ale nie zostalo wyrwane przez wlascicieli dzialki jako chwast, kiedy mialo kilkanascie centymetrow. Zostawcie ten temat wlascicielom posesji, a zajmijcie sie zalesianiem terenow nieuprawnych i pilnowaniem drzewostanow komunalnych i panstwowych. Szyszko przetrzebil puszcze, pod pretekstem walki z kornikiem, bo podobno kolesiowskie uklady potrzebowaly zarobic na drewnie, a wlasciciel drzewka, ktore sam posadzil, musi sie gimnastykowac, zeby je pozniej usunac. Rzecz w tym, ze on i tak posadzi cos innego.
zyga
rok temu
Najbardziej o drzewach chcieliby decydować ci co mieszkają w blokach ,a chcieliby mieć świeże powietrze.Sami w życiu nic nie posadzili,nie podnieśli z ziemi listka,ale na działce sąsiada chcieli by mieć puszczę i miejsca na spacery.
gcg
rok temu
mój pradziadek przed slubem zasadzil 2 dęby Po 65 latach jak zmarła mu zona , sciał je i zrobił z nich 2 trumny: dla zony i dla siebie. Teraz to niemozliwe bo wiejskie przyglupy przeniosly sie do miasta i udaja ze wiedza wiecej od tych madrych co pozostali na wsi
gcg
rok temu
Szyszko mial racje. "Swiete prawo własnosci' a nic nie wolno na własnej dzialce, nawet nabic na własne zlote widły ekosk..
Polacy
rok temu
Boże jak przetrzebili nam Puszczę Goleniowską. Z gęstego lasu, co rusz pustka albo prześwity. Parki do spacerowania z lasów robią?????
Marshall
rok temu
Odbudowa Polski po rządach PiS zajmie więcej lat niż po hitlerowskie okupacji
stary
rok temu
każdy w miejskiej zabudowie chciałby miec zieleń tylko na czyjejś działce moja działka moje drzewa i tak urządzam jak mi się podoba nie jakiś zielony bedzie mówił co mam sadzić czy wycinać z lasami co innego
PiS = NSDAP
rok temu
Polska jest jednym z najsłabiej zalesionych państw w Europie. Wyczyny Szyszki to blisko 2,5 mln drzew w samych tylko parkach i miastach. Tego co wycięto w Puszczy Białowieskiej, na Mazurach i w Bieszczadach, nikt nawet nie liczy, bo od 2015 r. rąbią i tną wszystko, co da się spieniężyć.
Sęk
rok temu
20 lat czekałem i dzięki Ś.P. Szyszce wyciąłem wszystkie posadzone przeze mnie drzewa na swojej działce. Teraz rosną tylko krzaki i tuje.
bezportek
rok temu
Nie wystarczy pilnie słuchać aufzejera i powtarzać za nim. Dobrze czasem co przeczytać, zanim się popuści niczym Trzaskowski w Wisłę. Wulgarne wyzwiska i histeryczne wrzaski nie zastąpią elementarnej wiedzy, towarzysze, towarzyszki i inne gendery. Od wypędzenia zaborców i zahamowania rabunkowej rzezi lasów, tj od 1920 r. - zalesienie Polski wzrasta. Oczywiście, lata okupacji szwabskiej i kacapiej bandy zrobiły swoje, ale mamy teraz procent zalesienia i jakość zadrzewienie lasów na poziomie zbliżonym do Niemiec. I duuuużo lepszym od wielu krajów na zachód od centrum Europy. Byłoby, zapewne, jeszcze lepiej, ale w peerel komusze władze uparły się sadzić monokultury sosny i świerka, bo szybko i tanio. Zarażone kornikiem świerki i chuchrowate sosny padają pokotem (starczy wichura, kornik i opętany wrzask najemnych grynpisów). Bezmyślna rozpusta nasadzeniowa nowobogackich w połączeniu z bezkarnym rozpasaniem deweloperów uczyniły z polskich miast betonowe rynsztoki z powsadzanymi w dziury koślawymi, chorymi na zwyrodnienie roślinami - wypisz, wymaluj zrujnowany pegieer, dla ozdoby pomazany farbą (na kredyt). Co tam krzywe, nadpróchniałe metasekwoje i cypryśniki na "podwyrku" byle cielebryty - usuwanie pokładów toksycznych śmieci, stert betonu, psich odchodów i prezerwatyw po okresie rządów nierządu, zajmie setki lat. A tu środowisko zasmrodzone prawie jak niemyte stada z runą SIG na kijku.
Mpj
rok temu
Nieopodal mojego domu zaczyna się Park Krajobrazowy w którym do wycięcia zaznaczone pomarańczową kropką w niektórych miejscach jest 60% drzew. Jeżeli w Parku robią taką wycinkę to cud że Lasy Państwowe jeszcze stoją.Innymi słowy Masakra.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić