Białoruś. OMON-owcy bili człowieka. Nagle zrzedły im miny. Nagranie podbija sieć

Nie ustaje fala protestów na Białorusi po sfałszowanych wyborach prezydenckich. Poruszające nagranie pokazuje, jak funkcjonariusze milicyjnej jednostki specjalnej OMON biją jednego z manifestantów. Wtedy jednak przychodzi odsiecz w postaci kilkudziesięciu osób, które rzucają się na funkcjonariuszy.

Czterech funkcjonariuszy OMON-u biło demonstrantaCzterech funkcjonariuszy OMON-u biło demonstranta
Źródło zdjęć: © Twitter
Jan Manicki

Przejmujące nagranie z Witebska, które upublicznił we wtorek popularny bloger NEXTA, ukazuje czterech OMON-owców bijących bezbronnego młodego człowieka. Używają do tego gumowych pał. Wtedy nagle przychodzi pomoc.

Okazuje się, że na funkcjonariuszy OMON-u biegnie kilkudziesięciu protestujących. Milicjanci orientują się, że stracili przewagę liczebną. Natychmiast puszczają więc bitego wcześniej manifestanta.

Funkcjonariusze OMON-u próbują najczęściej wyciągać z tłumu pojedynczych manifestantów. Łatwiej jest im w ten sposób ich spacyfikować. Jak widać, na szczęście nie zawsze im się to udaje.

Protesty na Białorusi

Na całej Białorusi trwają protesty przeciwko prezydentowi Aleksandrowi Łukaszence, który odpowiedzialny jest za sfałszowane wybory. Służby mundurowe wysyłane są do tłumienia i rozganiania antyrządowych zgromadzeń. Demonstracje mają miejsce w największych białoruskich miastach: Mińsku, Grodnie, Homlu, Brześciu i Witebsku.

Aleksander Łukaszenka, który szósty raz z rzędu "wygrał" wybory prezydenckie zapowiedział, że mimo protestów nie ustąpi ze stanowiska. Twierdzi, że manifestacje przeciw niemu organizowane są z Polski i z Litwy. Unia Europejska zapowiedziała, że w związku z krwawym tłumieniem demonstracji przez białoruskie władze wkrótce zostaną one objęte sankcjami.

Białoruś. Protesty nie ustają. "Większość ludzi nie wierzy w te bajki Łukaszenki"

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie