Boli od samego patrzenia. Tak jazdę skończył pijany 30-latek
Olsztyńscy policjanci poinformowali o groźnie wyglądającym zdarzeniu z udziałem 30-latka, który jechał hulajnogą elektryczną, mając niemal 3 promile alkoholu. Mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem i przewrócił się, a następnie został zabrany do szpitala. Na szczęście nie odniósł poważnych obrażeń.
Do zdarzenia doszło w środę, 12 listopada, około godziny 1:40 na skrzyżowaniu ulicy Jagiellończyka i al. Warszawskiej. Według ustaleń policji mężczyzna kierował hulajnogą elektryczną w stanie znacznej nietrzeźwości i przewrócił się podczas jazdy.
Badanie wykazało, że miał w organizmie prawie 3 promile alkoholu. Po przewiezieniu do szpitala ustalono, że nie wymaga dalszej hospitalizacji.
Policjanci przypominają, że hulajnoga elektryczna jest traktowana jak pojazd, a kierowanie nią pod wpływem alkoholu stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia — zarówno samego kierującego, jak i innych uczestników ruchu. To kolejny przykład skrajnej nieodpowiedzialności, która mogła zakończyć się tragicznie.
Zdarzenie zostało zarejestrowane przez monitoring. Nagranie opublikowano ku przestrodze. Sprawa 30-latka trafi do sądu, a mężczyźnie grozi wysoka grzywna.
W dziennikarstwie obecny od 2014 roku, do o2.pl dołączył sześć lat później. Magister dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Nieustannie stara się poszerzać horyzonty - nie jest straszny mu żaden temat. Gdy nie pisze, próbuje się oderwać i odpocząć, uprawiając aktywność fizyczną. A żeby mieć co spalać, lubi podjeść. Miłośnik kebabów i włoskich przysmaków, na czele z pizzą.