Burza wokół kolędy. Ksiądz mówi jasno o ofiarach. "Niestosowne"
Późne godziny kolędy, nowoczesne formy organizacji wizyt duszpasterskich oraz coroczne dyskusje wokół ofiar sprawiają, że sezon kolędowy ponownie wzbudza emocje. Ks. Sebastian Kosecki w rozmowie z o2.pl komentuje nietypowe praktyki i wyjaśnia, jaka powinna być ofiara kolędowa.
Rozpoczął się sezon kolęd, czyli tradycyjnych wizyt duszpasterskich w domach wiernych. Ich celem jest wspólna modlitwa, poświęcenie mieszkania, rozmowa z rodziną oraz umocnienie więzi między parafią a wiernymi. Jak co roku temat ten budzi sporo emocji, zwłaszcza gdy pojawiają się nietypowe sytuacje.
Niedawno w Trójmieście kolęda odbyła się o godz. 21:45, co dla wielu osób jest już porą odpoczynku i snu. Do tej kwestii odniósł się popularny w internecie ks. Sebastian Kosecki, który nie ukrywa swojego zdziwienia.
Szczerze mówiąc, ciężko mi sobie wyobrazić kolędę o tak późnych godzinach. Oczywiście są sytuacje, w których duszpasterz dogaduje się z rodziną na konkretną godzinę - wtedy robią, jak ustalą. Z mojego doświadczenia odwiedziny kolędowe zasadniczo odbywają się rano oraz po południu - powiedział w rozmowie z o2.pl.
Ksiądz Kosecki odniósł się również do kwestii organizacji kolędy, zwracając uwagę na nowoczesne rozwiązania stosowane w niektórych parafiach. Przykładem jest parafia w Ujanowicach w województwie małopolskim, która uruchomiła system Adventus.
Narzędzie to pozwala parafianom na bieżąco śledzić plan wizyt duszpasterskich za pomocą interaktywnej mapy. Dzięki temu wierni mogą sprawdzić, w którym domu aktualnie znajduje się ksiądz, kiedy planowana jest kolęda u nich oraz który duchowny odwiedzi daną rodzinę.
Przyznam szczerze, że nie słyszałem nigdzie wcześniej o tej praktyce. Moim zdaniem jest to ciekawe rozwiązanie, które z pewnością ułatwiłoby rodzinom zorganizowanie dnia, w którym oczekują na odwiedziny duszpasterza - ocenił ks. Kosecki.
Ile dać do koperty podczas kolędy?
Nieodłącznym i co roku powracającym tematem związanym z kolędą jest także kwestia ofiar składanych przy tej okazji. Choć w opinii wielu osób temat ten bywa kontrowersyjny, ks. Sebastian Kosecki wyraźnie podkreśla, że nie powinno być mowy o "cennikach".
Ofiara kolędowa zawsze powinna być dobrowolna. Uważam, że niestosowne jest, żeby duszpasterz sugerował jakąś kwotę parafianom. Ponadto uważam, że normalną praktyką powinno być delikatne i grzeczne odmawianie przyjęcia ofiary, gdy widać, że rodzina mierzy się z trudnościami finansowymi - podkreślił ks. Sebastian Kosecki w rozmowie z o2.pl.