Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Przejdź na
Łukasz Maziewski
|

Cyber-Polska traci ważne ogniwo. Szef CERT Polska odszedł

113
Podziel się

Szef CERT Polska Przemysław Jaroszewski został odwołany. Powody odejścia kierownika jednej z najważniejszych instytucji zajmujących się cyberbezpieczeństwem Polski są niejasne. Miał do tego doprowadzić wiceminister Janusz Cieszyński z Kancelarii Premiera.

Cyber-Polska traci ważne ogniwo. Szef CERT Polska odszedł
Przemysław Jaroszewski, były już kierownik CERT Polska (Pawe� Supernak)

O odejściu Jaroszyńskiego poinformował portal Zaufana Trzecia Strona (ZTS). Nie podały tej wiadomości ani strona CERT-u, ani NASK-u czyli Narodowej i Akademickiej Sieci Komputerowej. NASK jest państwowym instytutem badawczym dostarczającym rozwiązania informatyczne dla państwowych firm i instytucji.

ZTS opisało, że naciskać na zwolnienie Jaroszewskiego miał Janusz Cieszyński. On sam sprawę skomentował dość wstrzemięźliwie, ani nie potwierdzając, ani nie zaprzeczając. Powodem miały być rzekomo wpisy w internecie sprzed lat, które pojawiły się na prywatnym koncie Jaroszewskiego.

Próbowaliśmy skontaktować się z Januszem Cieszyńskim, jednak wiceminister odesłał nas do przesłanego ZTS oświadczenia. Cieszyński napisał w nim, że po rozmowie z Jaroszewskim "zgodzili się, że w zaistniałej sytuacji" rezygnacja kierownika CERT-u będzie "najlepszym rozwiązaniem". Odpowiedziała za to Kancelaria Premiera (cyfryzacja "podpięta" jest pod premiera). KPRM odpisało, że Jaroszewski sam złożył rezygnację, a jego obowiązki przejął zastępca.

Zobacz także: Wojna hybrydowa Łukaszenki? „Obserwujemy zwiększoną aktywność trolli”

"To nie stadnina koni"

Dlaczego CERT jest tak istotny? Jak mówi o2.pl Łukasz Olejnik, niezależny badacz i konsultant cyberbezpieczeństwa, CERT jest bardzo ważnym punktem na mapie bezpieczeństwa kraju.

Czym w ogóle jest CERT? To zespół reagowania na incydenty kryzysowe i zagrożenia w sieci. Monitoruje wydarzenia w sieci, informuje o zagrożeniach i reaguje na zgłoszone incydenty, np. próby włamań lub wyłudzeń.

CERT Polska nie jest przysłowiową stadniną koni, to newralgiczny element w polskim krajobrazie cyberbezpieczeństwa. Mają wgląd w wiele ryzyk i ataków. Rozwiązują poważne problemy. To element krytyczny. Warto, by taki instrument był zgrany, działał dobrze i bez obaw o przyszłość i możliwość sprawnej pracy. Tu musi być możliwość stabilnej sytuacji także na miejscu szefa-koordynatora prac - przekonuje Olejnik.

Tłumaczy również, że "tak czysto hipotetycznie, to zniszczenie lub zakłócenie funkcjonowania delikatnej struktury jest stosunkowo łatwe, jeśli ktoś podejmuje celowe działania". Dodaje, że stopnia ewentualnych zaburzeń w wyniku "wstrząsów" nie da się łatwo stwierdzić.

To przecież ludzie. Miejmy nadzieję, że nie nastąpi np. efekt mrożący, czyli potraktowanie tego zajścia jako potencjalnego ryzyka lub nawet formy zastraszenia. Napięcia polityczne w obszarze eksperckim nie są najlepszym pomysłem. To nie jest zwyczajny zespół, a jego członkowie nie są ludźmi, których szczególnie łatwo można zastąpić. Zwłaszcza biorąc pod uwagę znacznie niższe wynagrodzenia w stosunku do rynku prywatnego. Oni mają kompetencje, nie są ludźmi przypadkowymi - mówi dalej Olejnik.

Posypały się wypowiedzenia?

Zatrzymanie reszty zespołu powinno być więc teraz najbardziej palącą potrzebą. Tymczasem już słychać, że w CERT pojawiają się osoby, które zaczynają odchodzić w geście solidarności.

Jest tam kilka osób, z którymi chciałyby pracować różne firmy. Ale trudno było ich stamtąd wyciągnąć, bo zwyczajnie mieli dobre warunki. Odmawiali niezależnie od pieniędzy. Jaroszewski był buforem, chronił CERT przed politycznymi głupotami. A teraz ta wątła struktura może się zwyczajnie zawalić - mówi o2.pl anonimowo człowiek znający kulisy polskiego cyberbezpieczeństwa.

Podobnego zdania jest Adam Haertle, redaktor naczelny Zaufanej Trzeciej Strony.

Był opiekunem, wzorem do naśladowania i mentorem całego cennego, niezwykle kompetentnego i wielkim wysiłkiem budowanego zespołu CERT Polska zajmującego się bezpieczeństwem infrastruktury cywilnej. Teraz ten zespół został bez swojego szefa, któremu ufał i który chronił go przed stycznością z polityką. Obawiam się, że jeżeli pracownicy CERT Polska nie dostaną wiarygodnego zapewnienia o zachowaniu niezależności politycznej, to dojdzie do masowego exodusu młodych talentów, na które już czeka rynek komercyjny. Szkodę poniosą wszyscy Polacy, pozbawieni tej profesjonalnej ochrony - mówi o2.pl dziennikarz.

Dodaje, że prawdziwe przyczyny odejścia Jaroszewskiego znane są zapewne jedynie na szczytach władzy ale, jak ocenia, "komuś czymś musiał podpaść". Znamienne jest jednak to, że nie wskazano żadnych powodów merytorycznych rozstania.

Haertle podnosi też jeszcze jeden paradoks odejścia szefa CERT. Mamy, jak mówi, do czynienia z sytuacją, w której z jednej strony osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo komputerowe na poziomie kraju regularnie narzekają na brak fachowców, gotowych pracować za stawki budżetowe przy olbrzymiej konkurencji sektora prywatnego, a jednocześnie jednego z najbardziej cenionych i zaangażowanych fachowców w tej branży zwalnia się z dnia na dzień, bo komuś u sterów władzy coś się nie spodobało.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(113)
Paweł
2 miesiące temu
Jak się chce zaszkodzić Polsce to najlepiej wywalić z roboty fachowców odpowiedzialnych za jej bezpieczeństwo. Czy jakikolwiek minister odpowiedział za swoje czyny? Żaden i dlatego demokracja przegra z totalitaryzmem.
molder
2 miesiące temu
Tylko Antoni on jest wybitnym specjalistą
Niestety
2 miesiące temu
Nie należał do rodziny.
Stefan
2 miesiące temu
A teraz szefem CERT-u będzie... uwaga werble ... Suski, a zastępcą Dworczyk. I będziemy mieć CYBERSHOW!
analityk
2 miesiące temu
Pozbądźcie się KA\aczyńskiego a Polska wróci na prawidłowe tory
qwe
2 miesiące temu
Nie wazne kompetecje wazne zeby rycerz Pisu wierny, najlepiej po elitarnej szkole ojca Rydzyka no w ostatecznosci po KUL
Babciak
2 miesiące temu
Może teraz sasin albo Błaszczak, może też być Kamiński, to niezawodne pionki na szachownicy namiestnika 🤡🤡🤡
bez obaw
2 miesiące temu
PO co ten lament fachowców w bród jak widać PO wpisach
Gorgie
2 miesiące temu
No i "ladacznica" masz babo placek... Znaleźli kozła ofiarnego za brak jaki jakiekolwiek rozwagi w posługiwaniu się prywatnymi mailami i prywatnymi urządzeniami przez pracowników Kancelarii Premiera. Skoro ta władza doszła na szczyt na podsłuchach "kelnerów" to powinni wiedzieć, że standardy bezpieczeństwa informatycznego są dla wszystkich. Wycieki z korespondencji premiera to wina konkretnych znanych z imienia i nazwiska polityków. A co zrobić, jak zależne od tej władzy służby sprzedają materiały operacyjne do TV Pis. Cały kreml pęka ze śmiechu z takiej niekompetencji. Tylko czekać jak wyślą listę polskich agentów na biurko do Putina.
Maciej
2 miesiące temu
No a Putin się cieszy PIS to pachołki Kremla niebawem Polska bedzie w innej Unii To nie Bruksela jest okupantem Polski jak wczoraj trąbili w partyjnej TV okupantem jest P I S
Maciej
2 miesiące temu
No a Putin się cieszy PIS to pachołki Kremla niebawem Polska bedzie w innej Unii To nie Bruksela jest okupantem Polski jak wczoraj trąbili w partyjnej TV okupantem jest P I S
Maciej
2 miesiące temu
No a Putin się cieszy PIS to pachołki Kremla niebawem Polska bedzie w innej Unii To nie Bruksela jest okupantem Polski jak wczoraj trąbili w partyjnej TV okupantem jest P I S
Maria
2 miesiące temu
Może znajdzie zatrudnienie w Gazpromie za lepsze pieniądze.
NO PIŚ
2 miesiące temu
Tak jak ze stadniną w Janowe Pewnie znaleźli lepszego fachowca po szkole rolniczej ale z PIS
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić