Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
SSŃ
|

Czy rodzic ma prawo uderzyć dziecko? Minister edukacji uważa, że tak

43
Podziel się:

Już ponad 60 krajów wprowadziło zakaz wymierzania dzieciom kar fizycznych. Dyskusja nad takim zakazem trwa też w Anglii, ale tamtejszy minister edukacji stwierdził, że rodzice mają prawo uderzyć swoje dziecko i "należy im zaufać" w kwestii dyscyplinowania potomstwa, nawet jeśli stosują kary cielesne.

Czy rodzic ma prawo uderzyć dziecko? Minister edukacji uważa, że tak
W Anglii pojawił się temat zakazu fizycznego karania dzieci (Getty Images, Nattanon Kanchak)

Kwestia fizycznego karania dzieci od zawsze dzieli społeczeństwo. Chociaż używanie przemocy wobec podopiecznych w wielu krajach jest zakazane, wciąż niektórzy rodzice uważają, że to dobra metoda wychowawcza. Ostatnio problem ten został podniesiony w Anglii.

Czy fizyczne karanie dzieci powinno być legalne?

Komisarz ds. dzieci w Anglii Rachel de Souza zasygnalizowała w rozmowie z "Times Radio", że poprze rząd, gdyby zdecydował się pójść w ślady Szkocji i Walii i zakazał kar fizycznych wobec dzieci. Zasugerowała tym samym, że taki zakaz powinien być brany pod uwagę w kraju, gdzie do tej pory przepisy nie regulowały tego zagadnienia.

Do słów de Souzy odniosł się angielski minister edukacji Nadhim Zahawi, który ma w tej sprawie odmienne stanie. Zahawi wyraził opinię, że państwo nie powinno ingerować w kompetencje rodziców i sposób wychowywania przez nich dzieci. Stwierdził, że matki i ojcowie są "uprawnieni" do dyscyplinowania potomstwa.

Mam tutaj bardzo zdecydowane stanowisko, moim zdaniem musimy ufać rodzicom w tej kwestii, a możliwość dyscyplinowania dzieci przez rodziców jest czymś, do czego powinni mieć prawo. Musimy po prostu upewnić się, że nie wylądujemy w świecie, w którym państwo ingeruje w to, jak ludzie wychowują swoje dzieci - minister powiedział w rozmowie z Times Radio.

W zeszłym miesiącu Walia wprowadziła zakaz wszelkiego rodzaju kar cielesnych, w tym uderzania, policzkowania i potrząsania dziećmi. Szkocja wprowadziła podobny zakaz w listopadzie 2020 r. Krytycy zmiany prawa głosili, że kryminalizuje ona rodziców, ale rząd walijski upierał się, że chodzi o ochronę praw dzieci.

Badanie zlecone przez Krajowe Towarzystwo Zapobiegania Okrucieństwu wobec Dzieci wykazało, że ponad dwie trzecie dorosłych w Anglii uważa, iż ​​rodzice lub opiekunowie nie powinni fizycznie karać dziecka, a 58 proc. myślało, że ​​jest to już nielegalne.

Do tej pory ponad 60 narodów na całym świecie wprowadziło przepisy zakazujące fizycznego karania dzieci. W Polsce zakaz bicia dzieci reguluje Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie oraz Kodeks rodzinny i opiekuńczy.

Zobacz także: "Mój mały głos - wielka sprawa" na Dzień Ziemi
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(43)
misiek
2 miesiące temu
Państwo ingeruje w wychowanie dzieci,a jak takie bezstresowo wychowane dziecko kogoś okradnie,zgwałci,czy zabije to ma pretensje do rodziców-jak dziecko wychowali.Myśmy oberwali w szkole lub w domu i mieliśmy szacunek do nauczycieli którym kłaniamy się do dziś"tyłek" do niekt€rych lepiej przemówi niż słowo.A dzisiaj państwo doprowadziło do tego że nauczyciele i niektórzy rodzice boją się wlasnych dzieci.
All
2 miesiące temu
Pewnie nadal wychowujmy bezstresowo
Ochot
2 miesiące temu
Jesli mimo tego ze dzis jakakolwiek forma fizycznej agresji ws do dzieci jest niedopuszczalna wedle prawa a mimo to i tak wiele dzieci jest w domu bitych to co bedzie jak klaps bedzie prawem dozwolony? Znajac brak rozsadku, kompulsywnosc, zapalczywosc, malostkowosc i brak umiaru cechujacy Wolakow to bedzie tak jak w powiedzeniu... daj im palec...
+0-
2 miesiące temu
A od strony prawa? Państwo ma wobec dorosłych cały aparat przymusu, do bezpośredniego włącznie. Nie dotyczy to młodych, którzy fizycznie potrafią wyrządzić szkody nie mniejsze od dorosłych. Za nich odpowiadają rodzice, w ich ręce oddaje ich policja, to oni mają nad nimi władzę. Ale nie mogą stosować środków, którymi dysponuje Państwo. Jak może odpowiadać za bezpieczeństwo policjant, który nie ma nawet rąk, nie tylko kajdanek? Coś tu nie gra.
tytbtbtbv
2 miesiące temu
ja bije mojego meza co niedziela,nie chce sie zamieniac rolami ,raz on jest zona,raz ja jestem zona,w zwiazku facetow ktos musi dawac dupy ,ale co tydzien zamianatgty
wojtek
2 miesiące temu
Najpierw zdefiniujmy, co to klaps, bicie, znęcanie się fizyczne/psychiczne, katowanie, a później dyskutujmy. Piszącym mylą się te pojęcia nawet w rozumieniu podstawowym. Klaps, to dla nich bicie. Bicie, to znęcanie się. Znęcanie się, to katowanie. No i mamy, że klaps to wszystko naraz. Zastanówmy się nad etapami rozwoju dziecka do uzyskania przez nie samodzielności. Wtedy możemy ocenić, czy na którymś z nich klaps jest konieczny, czy nie ma innego sposobu dotarcia do świadomości dziecka aby je uchronić przed niebezpieczeństwami niesionymi przez Życie. Czasem odruchowy klaps przynosi więcej pożytku niż szkody. Dziecko natychmiast skojarzy go z sytuacją i zapamięta. Trzeba myśleć ale też wierzyć w instynkt samozachowawczy, niestety niszczony przez bajki i gry w stylu "zabili go i uciekł".
look14.16cm
2 miesiące temu
A księdzu garnkowi należy sie takie "skarcenie łapą", za gadanie głupot lub bredni? 🤷‍♂️🤦‍♂️🤣🤣🤣🤣
rolnik
2 miesiące temu
mam 11 letnią córkę i 8 letniego syna, bije ich co niedziela , bo nie chcą chodzić do kościoła, co dalej mam robić? Jakieś POmysły?
ks. Marek
2 miesiące temu
Brawo! Szanowny Pan minister Czarnek mas racje! Brawo, najlepszy rząd ! Może by dało sie to już stosować w szkołach podstawowych i średnich? STOP laicyzacji młodzieży! STOP hasłom nacjonalizacji majątku kościelnego! Szach mat! Bóg zapłać†
wdz z wdzdz
2 miesiące temu
Bicie, znęcanie się, przemoc, kary fizyczne - oczywiście NIE. Chodzi jednak o wyznaczenie granic. Młode do oporu testują tolerancję rodziców i społeczeństwa i muszą ten opór w końcu napotkać. Rodzice bezstresowo wychowanej pannicy wyczerpali wszelkie wychowawcze sposoby intelektualnej perswazji, a jej zachowanie stawało się coraz gorsze i niebezpieczne dla niej samej. W końcu zapowiedzieli przy następnym wybryku solidne tradycyjne rodzinne lanie zgodne ze wszystkimi regułami sztuki. Umowa stanęła. Kiedy zapowiedź jednak nie poskutkowała, z bólem serca, odprawili dość bolesny dla nich wszystkich rytuał. Młoda zniosła go ponoć dzielnie, a granica została wytyczona. Tym razem skutecznie i na dobre, Dziecko jak nowe i powtarzać nie trzeba. Na pewno nie ma do nikogo pretensji, a jeszcze podziękuje. Tak to z reguły bywa.
Paul86
2 miesiące temu
Klaps nie jest przemocą! Dosyć rozwadniania poważnych pojęć!
Anna
2 miesiące temu
A co w tym jest skandalicznego???Lewactwo jest za aborcją a jednocześnie broni uboju zwierząt coś nie gra w toku myślenia tych wariatów , bicie dzieci to skandal a aborcja nie???!!!Kontrolowany klaps jeszcze nikomu nie zaszkodził wszystko musi być robione z umiarem.Lewacka polityka upadła na dno i już się nie podniesie.Mamy wojnę za miedzą a te barany do niedawna pluli na WP i uważali, że armia jest zbędna.Ich polityka doprowadziła by do śmierci milionów.Precz z lewactwem!!! Oni potrafią bronić zboczenców i wymyślonych idei w momencie prawdziwego zagrożenia są zerami!!!.
naturell
2 miesiące temu
Chcemy czy nie, jesteśmy zwierzętami. Wyglądem przypominamy małpy, genami najbardziej świnie. Poziomem kultury i umiejętności współżycia w stadzie coraz bardziej zostajemy za nimi w tyle. Bo nie potrafimy wychowywać młodych, tak jak one. Nie ma mowy o biciu czy znęcaniu się, a nawet fizycznym karaniu. Jest wychowywanie, uczenie, obrona ich samych przed skutkami ich błędów, jak się nie da inaczej, to przez skarcenie łapą. Jeśli Homo jeszcze sapiens, to sam niech sam wyciągnie wnioski.
Piotr
2 miesiące temu
I dobrze chłop gada. Jak widzę co teraz gówniarzeria wyprawia to jestem za biciem dzieci(nie mylić z katowaniem bo to co innego).
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić