Dramat pod Poznaniem. Mastiffy rozszarpały psa, właściciel pogryziony

Przerażający incydent w Borówcu pod Poznaniem. Dwa duże psy zagryzły maltańczyka i pogryzły jego właściciela, który próbował uratować pupila. Trwają poszukiwania właściciela agresywnych zwierząt.

mastiffyMastiffy rozszarpały psa, właściciel pogryziony
Źródło zdjęć: © Getty Images

Do tragicznego wydarzenia doszło w sobotę rano w lesie pod Poznaniem. Dwa mastiffy rzuciły się na spacerującego z właścicielem psa rasy maltańczyk. Piesek nie przeżył ataku – informuje portal gminakornik.pl.

Borówiec. Maltańczyk zagryziony przed dwa mastiffy

Właścicielka zagryzionego psa szuka teraz osoby odpowiedzialnej za agresywne mastiffy. Ogłoszenia publikuje na lokalnych grupach na Facebooku.

W sobotę o godzinie 10 w borówieckim lesie dwa psy na oczach męża rozszarpały naszego maltańczyka. Prosimy o pomoc i wskazanie właściciela takich psów/dzikich zwierząt – pisze zdruzgotana pani Beata

Jak relacjonuje kobieta, właściciel mastiffów to mężczyzna w wieku około 50 lat, o wzroście 170 cm. Psy były duże, brązowej maści, na czerwonych smyczach. Pokrzywdzeni proszą o wszelkie informacje na jego temat.

Mąż został pogryziony próbując ratować naszego pieska. Aż się boję pomyśleć, co by było, gdybym to ja tam była z ośmioletnią córką – dodała właścicielka maltańczyka

Wilki zabiły konia. Relacja właściciela z Bieszczad

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie