Brawurowy manewr kierowcy Hondy mógł skończyć się tragedią. Wyprzedzał na "trzeciego", zmuszając kierowcę Forda do gwałtownego hamowania i ucieczki na pobocze. Nagranie trafiło do policji.
Głupota, lekkomyślność? Kierowca Hondy podjął manewr wyprzedzania "na trzeciego" w miejscu, gdzie obowiązywał zakaz, zmuszając jadącego z przeciwka kierowcę Forda do gwałtownego hamowania i ucieczki na pobocze.
Tylko jego błyskawiczna reakcja zapobiegła czołowemu zderzeniu. Niebezpieczny manewr nagrała kamera samochodowa. Film trafił na policyjną skrzynkę "STOP AGRESJI DROGOWEJ", a kierowca Hondy będzie musiał odpowiedzieć za swoje zachowanie.
Za takie zachowanie kierowcy Hondy grozi mandat w wysokości 2 tys. zł i 15 punktów karnych. Jeśli sprawa trafi do sądu, kara może wzrosnąć nawet do 30 tys. zł, a kierowca może stracić prawo jazdy.
Absolwent Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. Dziennikarz specjalizujący się w tematyce biznesowej, sportowej i wojennej. Z mediami związany od 2011 roku, publikował m.in. w WP SportoweFakty, a obecnie w o2.pl. W swoich tekstach łączy analizę trendów internetowych z przystępnym językiem i wyczuciem społecznych nastrojów. Dziennikarz z zamiłowania, który nie boi się trudnych tematów. Prywatnie ojciec dwójki dzieci, który po pracy lubi dobrą książkę oraz film. Kontakt: jakub.artych@grupaw.pl.