Horror w Tatrach. Spadał z Rysów. Nagranie trafiło do sieci
Pan Leszek udostępnił na Facebooku nagranie, na którym widać mężczyznę spadającego z Rysów. Na filmie widać, jak jego ciało bezwładnie koziołkowało po śniegu. To prawdziwy cud, że wspinacz wyszedł niemal bez szwanku z tego zdarzenia.
Pan Leszek opublikował nagranie na swoim profilu na Facebooku. Sytuacja miała miejsce w sobotę (7 marca). Na filmie widać, jak dwóch wspinaczy idzie w górę na Rysy. Nagle widzą mężczyznę spadającego w dół.
Wypadek na Rysach. Nagranie trafiło do sieci
"Chłopak przy wejściu do rysy źle postawił nogę. Stracił równowagę, wypadł mu czekan i z ogromną prędkością zjechał całą rysą w dół. Nie miał już jak się zatrzymać. Zszedłem do niego chwilę później. I tu ogromne szczęście - wyglądało, jakby nic poważnego się nie stało. Skarżył się tylko na ból małego palca w ręce. Jego kolega był lekarzem i sprawdził go na miejscu. Ostatecznie zszedł o własnych siłach (pisow. oryg.)" - napisał pan Leszek na Facebooku.
Jak się okazało, nie był to jedyny wypadek tego dnia. Inny mężczyzna otrzymał cios bryłą lodu. Wypuścił czekan z rąk. - Spadł krócej, około 1/3 rysy, ale był mocno poobijany, szczególnie na twarzy - informuje pan Leszek. Jego nagranie wyświetlono już ponad milion razy.
"Tym razem wszystko skończyło się szczęśliwie. Ale w górach nie zawsze kończy się to w ten sposób" - podsumował autor nagrania. Jak dodał, mimo pięknej, słonecznej pogody Rysy zawsze były i będą wymagającym sprawdzianem dla wspinaczy. Dlatego potężnej góry nigdy nie wolno lekceważyć. Każdy taki upadek może grozić utratą zdrowia lub życia. Pan Leszek przypomina, że wyposażenie, takie jak czekany i raki są kluczowe, ale trzeba też mieć doświadczenie. - "Góry są piękne. Ale trzeba je traktować poważnie" - podsumował autor filmu, który udostępnił nagranie ku przestrodze.