Iran ogłosił przeprowadzenie operacji. "Najbardziej gwałtownej"
Irański Korpus Strażników Rewolucji poinformował o przeprowadzeniu "najbardziej gwałtownej i największej operacji wojskowej od początku wojny". Uderzenie miało obejmować cele w Izraelu oraz amerykańskie bazy.
Informację podaje CNN Arabic. Jak czytamy, Korpus Ochrony Strażników Rewolucji ogłosił przeprowadzenie "najbardziej gwałtownej i największej operacji wojskowej od początku wojny".
Iran twierdzi, że jego nocny atak obejmował wystrzelenie rakiet, w tym pocisku balistycznego dalekiego zasięgu Khorramshahr-4, który może dolecieć nawet do 2 tys. km. Irańska telewizja i radio państwowe podają, że pociski zostały wysłane w kierunku celów w Izraelu oraz amerykańskich baz w regionie.
Będziemy kontynuować nasze nieustanne ataki z pełną determinacją i siłą. W trakcie tej wojny nie myślimy o niczym innym jak o całkowitej kapitulacji wroga. Wojna zakończy się dopiero wtedy, gdy jej widmo zniknie z naszej ojczyzny - przekazał Korpus Strażników Rewolucji.
Jak podaje PAP, w nocy z wtorku na środę Iran przeprowadził co najmniej trzy ataki rakietowe na północną i środkową część Izraela. Alarm przeciwrakietowy został uruchomiony m.in. w Jerozolimie i Tel Awiwie. Według doniesień portalu Times of Israel nikt nie ucierpiał. Rakiety zostały przechwycone. Irańskie agencje informacyjne Fars i Mehr informowały o wystrzeleniu dwóch rakiet w kierunku Kuwejtu, jednak według agencji AFP kuwejcki rząd nie potwierdził tych doniesień. Z kolei Arabia Saudyjska poinformowała o zneutralizowaniu sześciu pocisków lecących w stronę bazy lotniczej Prince Sultan.
Wcześniej CNN informowało o minowaniu przez Iran Cieśniny Ormuz. Miało się tam pojawić kilkadziesiąt niebezpiecznych obiektów.