Jarosław K. miał ohydne zachcianki. Zwrócił nimi uwagę organów ścigania

30-letni mężczyzna z Wielkopolski korespondował z nastoletnimi dziewczynami, domagając się od nich "sexi fotek". Mężczyzna wpadł dzięki kolejnej akcji łowców pedofilów.

.Jarosław K. domagał się nagich zdjęć od dziewczynek. Jest w rękach policji. Zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Facebook

30-letni Jarosław K. z Wielkopolski chętnie pokazywał się w negliżu, chwaląc się wirtualnym dzieciom swoim umięśnionym ciałem. Przechwalał się także zdjęciami swojego przyrodzenia. Cała akcja z zatrzymania transmitowana była na żywo na stronie fundacji Dzieciak w sieci.

Pisał z pięcioma wabikami fundacji. Usilnie i nachalnie domagał się "sexi fotek", w zamian oferując pieniądze oraz prezenty w postaci telefonów komórkowych - czytamy w mediach społecznościowych.

Opowiadał o innych dzieciach, które wysyłają mu nagie zdjęcia za pieniądze. Nie mogąc znieść odmowy szantażował i zastraszał dziewczynki. Zapraszał do siebie na wieś, doradzał jak dziecko ma okłamać opiekunów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nerwowo w opozycji. "Obrazili się na sondaż"

Proponował spotkanie w miejscu zamieszkania dziewczynki oraz planował wspólną wycieczkę do lasu, gdzie nikt 'nie będzie widział'. Zmuszał dziecko do masturbacji i straszył, że jeśli nie zrobi tego co każe "umrze w ciągu kilku dni" - czytamy.

O sytuacji poinformowano komendę policji. Funkcjonariusze pojawili się na miejscu i dokonali zatrzymania mężczyzny.

Grupa pracuje za darmo

W Polsce zwalczaniem pedofili zajmują się m.in członkowie Fundacji ECPU Polska: ŁOWCY Pedofili. Pracują całkowicie za darmo, ale nie zmienia to faktu, że ich działania wymagają poniesienia konkretnych i to niemałych kosztów.

Jeśli doceniasz to, co robimy dla bezpieczeństwa polskich dzieci możesz wesprzeć naszą pracę dowolnym datkiem - dzięki temu możemy być jeszcze bardziej skuteczni - czytamy na ich profilu w mediach społecznościowych.

W Polsce zwalczaniem pedofilii zajmuje się także grupa "Strażnicy Dziecięcych Marzeń". Działają głównie w sieci, gdzie na najmłodszych użytkowników, korzystających z komunikatorów bez nadzoru rodziców, czyha mnóstwo niebezpieczeństw.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Podszedł do kasy samoobsługowej. "Urządzenia dla samozwańczych detektywów"
Podszedł do kasy samoobsługowej. "Urządzenia dla samozwańczych detektywów"
Radiowóz straży miejskiej wjechał w auto. Strażnik kierował po spożyciu
Radiowóz straży miejskiej wjechał w auto. Strażnik kierował po spożyciu
Biskup Lincoln aresztowany. Zawieszenie i zarzut
Biskup Lincoln aresztowany. Zawieszenie i zarzut
Wysłał maila z groźbą. Nocny alarm w szpitalu w Gdańsku
Wysłał maila z groźbą. Nocny alarm w szpitalu w Gdańsku
Ponad 120 par. Sezon lęgowy pod nadzorem
Ponad 120 par. Sezon lęgowy pod nadzorem
Zmarł profesor Ignacy Stanisław Fiut. Wybitny naukowiec
Zmarł profesor Ignacy Stanisław Fiut. Wybitny naukowiec
Seria ostrzeżeń IMGW. Nimal cała Polska na żółto
Seria ostrzeżeń IMGW. Nimal cała Polska na żółto
Leslie Wexner o Epsteinie. "Rzucił nazwiskiem Trumpa"
Leslie Wexner o Epsteinie. "Rzucił nazwiskiem Trumpa"
Michał zginął w Indiach. Relacja jego partnerki. "W chwili wypadku spaliśmy"
Michał zginął w Indiach. Relacja jego partnerki. "W chwili wypadku spaliśmy"
Proboszcz z Kościana dostał rachunek za ogrzewanie. Ponad 11 tys. zł za miesiąc
Proboszcz z Kościana dostał rachunek za ogrzewanie. Ponad 11 tys. zł za miesiąc
Wskoczyła na "listę najbogatszych”. Wszystko przez kartę podarunkową
Wskoczyła na "listę najbogatszych”. Wszystko przez kartę podarunkową
Tragedia w Kielcach. Matka znalazła ciało 32-letniego syna
Tragedia w Kielcach. Matka znalazła ciało 32-letniego syna