Kierowca autobusu zauważył ją na drodze. Nie zastanawiał się ani chwili
Straż Leśna Nadleśnictwa Orneta otrzymała sygnał o małej osłabionej uszatce. Kierowca autobusu, pan Rafał Stachura podczas jazdy zauważył na drodze młodą sowę. Ptak był osłabiony, a w pobliżu nie było widać dorosłych osobników. Pan Rafał postanowił zabezpieczyć pisklę i zabrać je w bezpieczne miejsce.
Kierowca skontaktował się z pracownikami Służby Leśnej Nadleśnictwa Orneta, a następnie przekazał sowiego malucha pod dobrą opiekę.
Leśnicy odebrali młodą uszatkę i podjęli decyzję o przewiezieniu uroczej sówki do Ośrodka Ratowania Ptaków Drapieżnych, gdzie ma zapewnioną opiekę i sowie pyszności.
"Co piąty bocian wykluwa się w Polsce". Tu jest ich najwięcej
Przypominamy, że nie każdy młody ptak znaleziony poza gniazdem potrzebuje pomocy - podkreślają leśnicy z Nadleśnictwa Orneta.
W wielu przypadkach sowie nastolatki są dokarmiane przez rodziców, najlepiej więc pozostawić je w bezpiecznym miejscu. Najważniejsza jest właściwa ocena sytuacji i reakcja, gdy rzeczywiście jest ona konieczna — na przykład gdy ptak jest ranny, osłabiony lub znajduje się w niebezpiecznym miejscu, tak jak w tym przypadku.
Dziękujemy Panu Rafałowi za czujność i właściwą reakcję. Dzięki takim osobom dzikie zwierzęta mają większą szansę na powrót do natury - podkreślili leśnicy.