Katar ostrzega USA. Chodzi o bazę lotniczą Al-Udeid
Katar przestrzega Stany Zjednoczone przed nadmierną pewnością siebie w kwestii bazy lotniczej Al-Udeid - podaje Polska Agencja Prasowa. Ostrzeżenie to wynika z napięć z Iranem i amerykańskiej obecności wojskowej na Bliskim Wschodzie.
Najważniejsze informacje
- Katar ostrzegł, że Al-Udeid jest ich własnością, a Amerykanie są tam tylko gośćmi.
- Szejk Khalid bin Jassim Al-Sani podkreślił znaczenie poszanowania współpracy wojskowej.
- Obawy dotyczące konfliktu z Iranem rosną z powodu możliwości ataku na bazę.
Katar ostrzega Amerykanów
Katarska rodzina królewska skierowała stanowczy komunikat do Stanów Zjednoczonych w związku z możliwymi napięciami militarnymi z Iranem. Szejk Khalid bin Jassim Al-Sani wyraził zaniepokojenie rosnącą liczbą wojsk amerykańskich na Bliskim Wschodzie i przypomniał, że Al-Udeid to ich lokalny przybytek.
W odpowiedzi na to, co postrzegano jako gromadzenie sił przeciw Iranowi, Katar wyraźnie zaznaczył, że "amerykańska baza wojskowa może zostać zlikwidowana", jak przekazał portal Defencesecurityasia.
Jesteście jedynie lokatorami bazy wojskowej w Katarze, więc nie zachowujcie się tak, jakbyście robili nam przysługę. Jeśli Katar zdecyduje się zlikwidować amerykańską bazę na swoim terytorium, nie zaszkodzi nam to zbytnio, ale dla was oznaczałoby to odcięcie ręki na Bliskim Wschodzie" - czytamy.
Trump czeka na ruch Iranu. Jasna deklaracja ws. ataku na Teheran
Amerykańska obecność w Katarze budzi również obawy przed potencjalnymi działaniami odwetowymi ze strony Iranu. Jak przypomniał Ali Shamkhani, doradca irańskiego przywódcy, baza ta była już wcześniej celem ostrzału w czerwcu ubiegłego roku. Obecność ta może przyciągać uwagę irańskich sił w przypadku eskalacji konfliktu.
Baza kluczowa dla USA
Baza Al-Udeid, znajdująca się niedaleko stolicy Kataru, Dohy, to kluczowe miejsce dla strategicznego planowania CENTCOM. Stacjonuje w niej ponad 10 tys. amerykańskich żołnierzy, a także samoloty myśliwskie, bombowce i tankowce. Operacje te są istotne dla działań USA w regionach Bliskiego Wschodu, Afryki i Azji Południowej.
Katar przypomniał Waszyngtonowi, że zarządzanie sojuszami wymaga wzajemnego poszanowania i uwzględnia ryzyka dla kraju goszczącego. Nie można zakładać, że dostęp do danej bazy jest stały i niezmienny, co może być lekcją dla amerykańskich strategów.