Kim Dzong Un testuje rakiety z AI. Broń ma trafić na granicę z Koreą Południową
Kim Dzong Un nadzorował testy rakiet balistycznych i manewrujących z naprowadzaniem opartym na AI. Jak podaje północnokoreańska agencja KCNA, uzbrojenie ma zasilić jednostki przy granicy z Koreą Południową.
Najważniejsze informacje
- Korea Północna sprawdzała trzy typy uzbrojenia, w tym rakiety manewrujące z systemem naprowadzania opartym na AI.
- Wojsko Korei Południowej wykryło wystrzelenie kilku pocisków, a jeden z nich miał przelecieć ok. 80 km.
- Pjongjang wzmacnia jednostki frontowe i jednocześnie rozwija relacje z Rosją oraz Chinami.
We wtorkowych próbach Korea Północna testowała nie jeden, ale kilka systemów jednocześnie. Jak podaje KCNA, chodziło o rakiety balistyczne z nowymi taktycznymi głowicami jądrowymi, rakiety manewrujące prowadzone przez sztuczną inteligencję oraz 240-milimetrową artylerię rakietową z bardzo dokładną nawigacją.
Kim Dzong Un chce wykorzystać AI w północnokoreańskiej armii
Znaczenie testów potwierdziły też informacje z Seulu. Południowokoreański Połączony Komitet Szefów Sztabów podał, że wykrył kilka pocisków lecących w stronę zachodnich wód, w tym co najmniej jeden pocisk krótkiego zasięgu. Według armii Korei Południowej rakieta pokonała dystans ok. 80 km.
KCNA relacjonuje, że Kim Dzong Un był zadowolony z wyników prób, szczególnie z możliwości rakiet manewrujących. To właśnie ten typ uzbrojenia ma zostać rozmieszczony w jednostkach artylerii dalekiego zasięgu, które stacjonują przy granicy z Koreą Południową. Dyktator domaga się też szybszej modernizacji armii.
To kolejny etap zaostrzania kursu wobec południowego sąsiada. W ubiegłym tygodniu Kim spotkał się z dowódcami wojskowymi i rozmawiał o wzmocnieniu jednostek frontowych wzdłuż granicy. Według KCNA celem jest przekształcenie tej linii w silnie umocnioną strefę obronną.
Pjongjang wzmacnia arsenał i relacje z Moskwą
Rozbudowa programu rakietowego i nuklearnego trwa od 2019 r., czyli od momentu, gdy załamały się rozmowy Kima z ówczesnym prezydentem USA Donaldem Trumpem. Od tego czasu przywódca Korei Północnej zerwał więzi między oboma państwami koreańskimi i uznał Koreę Południową za głównego przeciwnika.
Równolegle Pjongjang mocniej stawia na kontakty z Moskwą i Pekinem. Korea Północna wysłała do Rosji tysiące żołnierzy oraz duże ilości broni konwencjonalnej na potrzeby wojny w Ukrainie. Mimo deklaracji Trumpa o gotowości do wznowienia dyplomacji reżim nie odpowiada na te sygnały i podtrzymuje warunek rezygnacji USA z żądania denuklearyzacji jako wstępu do rozmów.