Kompot, klej, proszek do prania. To nie lista zakupów. Tym odurzali się ludzie w PRL-u

Krajowe Biuro ds. Narkomanii musi cały czas aktualizować listę substancji, jakie pojawiają się na rynku, aby móc śledzić, kto je rozprowadza i jakie są ich skutki. A jak to wyglądało 50 czy 60 lat temu? Najczęściej sięgano oczywiście po alkohol, ale nie tylko.

Nie tylko tym odurzali się ludzie w PRL-u...Nie tylko alkoholem odurzali się ludzie w PRL-u...
Źródło zdjęć: © YouTube

Tematem zajął się Bartłomiej Międzyborski z Uniwersytetu Warszawskiego. W swojej pracy "Narkomania wśród polskiej młodzieży na przełomie lat 70. i 80. XX wieku" wyróżnił dwa okresy - ten do lat 60. nazywano okresem "medycznym". Po nim nastąpił tzw. okres młodzieżowy.

Nazwy te nie zostały przyjęte przypadkowo - z początku odurzano się dostępnymi medykamentami, a z czasem zaczęto sięgać po produkty do prania, czy też produkty szkolne.

Do pierwszej kategorii z pewnością zalicza się parkopan, czyli lek przepisywany cierpiącym na parkinsona. Zjedzenie większej liczby tabletek powodowało odurzenie. Potocznie parkopan nazywano "sztachetą" albo "parkanem". Jego działanie w autobiografii "Ćpałem, chlałem i przetrwałem" opisał Maciej Maleńczuk.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Największe laboratorium narkotyków w Polsce. Akcja CBŚP mrozi krew w żyłach

Wielokrotnie jadłem parkopan w różnych ilościach. Powoduje to momentami całkowitą utratę kontroli nad tym, gdzie jesteś, czym jesteś. Wiesz... może ci się na przykład zdawać, że dookoła ciebie jest pełno ludzi, z którymi toczysz ożywioną dyskusję, po czym nagle widzisz, że całe towarzystwo w autobusie gapi się na ciebie, a wszyscy, z którymi toczyłeś ożywioną rozmowę, zniknęli, w ogóle ich nie ma, nigdy ich nie było - wspominał artysta w swojej książce.

Kolejnym medykamentem, którym odurzano się w PRL-u, były krople Inoziemcowa. Powodowały euforię i uczucie ciężkości. Potocznie nazywano je "ziomkami". W aptekach były dostępne od lat 50. do 90. XX w.

Narkotyki prosto z PRLowskiej łazienki

W drogeriach gospodynie domowe kupowały płyn "Tri", który pomagał im doprać uporczywe plamy. Żądni wrażeń odurzali się jego oparami, które powodowały lekkie uczucie euforii i przyspieszone bicie serca.

Kolejną chemią domową był proszek "Ixi". Podobnie jak "Tri", wdychało się jego opary, uprzednio podgrzewając. "Tri" szybko zastąpiono "wąchaniem kleju", którego opary działały stymulująco na układ nerwowy.

Od euforii, lekkiego podniecenia przez znużenie po realistyczne sny - w takie stany, w zależności od ilości aplikacji, wprowadzał płyn "Eter". Był dostępny w sklepach z chemią gospodarczą, a potocznie mówiono o nim "kropka". Można go było pić lub wdychać. Można było też przez niego umrzeć z powodu napadu duszności.

"Kompot" na deser

Jak czytamy w Noizz, polską heroinę, zwaną "kompotem" mieli opracować w 1976 r. dwaj studenci z Gdańska. Powstała z połączenia m.in. heroiny, kodeiny, morfiny i alkaloidów. Podawano ją dożylnie. Osoby, które zażywały "kompot" zazwyczaj dożywały jeszcze 2-3 lat. Kolejnym, często mylonym z "kompotem" narkotykiem, była "makiwara", zwana też "zupą". Powstawała ze słomy makowej i miała znacznie słabsze działanie od "kompotu".

Ruchy hippisowskie, szary świat PRL-u - przyczyn brania i uzależniania się od narkotyków było wiele. Był też ruch, aby temu zapobiec. W 1978 r. w Głoskowie na Mazowszu otwarto pierwszą placówkę MONARu. Dziś jest ich w całej Polsce 157.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wsteczne 800 plus dla seniorów. Oto szczegóły
Wsteczne 800 plus dla seniorów. Oto szczegóły
Strzelanina na plaży w Australii. Co najmniej 13 osób trafiło do szpitali
Strzelanina na plaży w Australii. Co najmniej 13 osób trafiło do szpitali
Spurs i Knicks w finale NBA Cup. Wielkie widowisko w Las Vegas
Spurs i Knicks w finale NBA Cup. Wielkie widowisko w Las Vegas
Kobieta była w kościele. Wezwała straż miejską
Kobieta była w kościele. Wezwała straż miejską
13 grudnia, 13:13. Zauważył mężczyznę. Brak słów, co robił
13 grudnia, 13:13. Zauważył mężczyznę. Brak słów, co robił
Tłumy na placu. Nie przyszli na jarmark. "Tylko współczuć"
Tłumy na placu. Nie przyszli na jarmark. "Tylko współczuć"
To nie jest zwykły grudzień. Takiej sytuacji nie było w Polsce od 74 lat
To nie jest zwykły grudzień. Takiej sytuacji nie było w Polsce od 74 lat
Pozowały do zdjęcia. Po chwili stało się to. Przechodnie rzucili się na pomoc
Pozowały do zdjęcia. Po chwili stało się to. Przechodnie rzucili się na pomoc
Poszli do lasu. I nagle taki widok. "Nie no, nie wierzę"
Poszli do lasu. I nagle taki widok. "Nie no, nie wierzę"
Wygrał 10 mln euro w Lotto. Dziś korzysta z pomocy socjalnej
Wygrał 10 mln euro w Lotto. Dziś korzysta z pomocy socjalnej
Nie przyjmuje kopert podczas kolędy. Proboszcz ujawnia, jak reagują parafianie
Nie przyjmuje kopert podczas kolędy. Proboszcz ujawnia, jak reagują parafianie
To nie fotomontaż. Auto w basenie. Ujęcia z Francji podbijają sieć
To nie fotomontaż. Auto w basenie. Ujęcia z Francji podbijają sieć