Kot zaatakował pilota. Samolot musiał awaryjnie lądować

Do niecodziennego zdarzenia doszło na pokładzie sudańskich linii lotniczych. Rozzłoszczony kot dostał się do kokpitu samolotu i zaatakował pilota. Maszyna musiała zawrócić na lotnisko w Chartumie.

Kot zaatakował pilota sudańskich linii lotniczychKot zaatakował pilota sudańskich linii lotniczych
Źródło zdjęć: © Pexels, Getty Images | Bret Sayles
Jan Manicki

Środowy lot sudańskich linii Tarco do Dohy w Katarze przebiegał na początku zgodnie z planem. Po około 30 minutach od startu do kokpitu samolotu dostał się jednak nieproszony gość. Jak podaje lokalna gazeta "Al-Sudani", problematycznym pasażerem okazał się kot.

Samolot musiał awaryjnie lądować. Pilota zaatakował kot

Kot najwyraźniej nie był wielkim fanem latania samolotem. Zaczął zachowywać się agresywnie i zaatakował załogę. Próby uspokojenia zwierzęcia nie przyniosły rezultatu i piloci byli zmuszeni do zawrócenia do stolicy Sudanu.

Lokalne media podają, że samolot przez noc stał w hangarze na lotnisku w Chartumie. Pasażer na gapę miał dostać się do środka najprawdopodobniej podczas przeglądu technicznego. Kot ukrył się w kabinie i zaskoczył pilotów dopiero po starcie.

Kot podrapał pilota. To nie pierwszy taki przypadek

Choć sytuacja może wydawać się niezwykła, nie jest to wcale pierwsza tego typu historia. W 2004 roku belgijski samolot pasażerski z 62 osobami na pokładzie został zmuszony do awaryjnego lądowania w Brukseli. Przyczyną był kot przewożony przez jednego z pasażerów.

Zwierzę wydostało się z klatki i zakradło do kokpitu w momencie, kiedy pilotom podawano jedzenie. Kot miał stać się "bardzo agresywny" i podrapać jednego z pilotów. Doprowadziło do awaryjnego lądowania.

To jednak nie jedyny przypadek próby "porwania" samolotu przez kota. W 2013 roku pilot samolotu lecącego z Rijadu w Arabii Saudyjskiej do Hongkongu także został zaatakowany przez futrzastego napastnika. Przypłacił to kilkoma poważnymi zadrapaniami.

Obejrzyj także: Kot na masce auta. Bezcenna reakcja na próbę przegonienia

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
84-latek umówił się na randkę z oszustem.  Śmierć na Gran Canarii
84-latek umówił się na randkę z oszustem. Śmierć na Gran Canarii
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"