Sezon komunijny rozpoczęty. Nie da się ukryć, że rodzice organizują coraz bardziej wystawne przyjęcia dla swoich dzieci. Co roku wraca również temat prezentów dla dzieci pierwszokomunijnych.
Ks. prof. Andrzej Kobyliński - etyk, filozof i profesor UKSW rok temu w rozmowie z nami wyraził swoje zaniepokojenie tym zjawiskiem. Jego zdaniem, uroczystości te powinny mieć charakter duchowy, a nie konsumpcyjny.
Gdybym został papieżem, to moją pierwszą decyzją byłoby skasowanie pierwszej komunii świętej w Polsce w obecnej wersji. Koncentracja przy tej uroczystości religijnej na pieniądzach, makijażach, perfumach, markowych ubraniach, restauracjach, gościach i prezentach jest czymś bardzo szkodliwym dla kształtowania sumienia czy wrażliwości religijnej dzieci. To się wymknęło w Polsce spod kontroli na przestrzeni ostatnich 20-30 lat. Trzeba radykalnie przerwać to szkodliwe zjawisko społeczne - mówił w 2024 r. ks. Kobyliński w rozmowie z o2.pl.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Prezent na komunię. Konsola i elektryczna hulajnoga to hity sprzedaży
Zdaniem duchownego obecna forma obchodzenia pierwszej komunii świętej przynosi więcej szkody niż pożytku. - Powinno to być wydarzenie duchowe, intymne, religijne, a nie konsumpcyjne, robione "na bogato", ukierunkowane na pieniądze i dobre jedzenie - mówił ks. Kobyliński.
Od naszej rozmowy minął rok. Duchowny nadal podtrzymuje swoje stanowisko i ubolewa, że od tego czasu "nie było właściwie żadnej dyskusji w kręgach kościelnych" w kontekście organizowania pierwszej komunii świętej.
Ks. prof. Andrzej Kobyliński przypomniał, że w Polsce zdarzają się wyjątki, gdzie komunia jest obchodzona skromnie i religijnie, ale są to rzadkie przypadki.
Nasz rozmówca przyznał, że zmiana obecnego podejścia do komunii jest trudna do wprowadzenia. - To jest obecnie niemożliwe. Nie można zmienić z dnia na dzień zjawiska społecznego, które stało się tradycją - stwierdził ks. Kobyliński. Wskazał ponadto, że konsumpcyjno-finansowe podejście do komunii jest odzwierciedleniem sposobu, w jaki religia jest rozumiana w Polsce.
Masowy odpływ z Kościoła
Ks. Kobyliński ostrzega, że obecne podejście do komunii może mieć długofalowe konsekwencje. - W najbliższych latach musimy zmierzyć się z dramatycznymi konsekwencjami tego kryzysu autentycznej religii, czyli z ateistycznym młodym pokoleniem, które teraz w pocie czoła tworzymy - mówi duchowny. Badania potwierdzają, że coraz więcej młodych ludzi odwraca się od Kościoła.
Z danych raportu "Annuarium Statisticum Ecclesia in Polonia" na 2023 rok wynikało, że w roku szkolnym 2023/2024 na lekcje religii w polskich szkołach uczęszczało średnio 78,6 proc. uczniów. W poprzednim badaniu było to 80 proc.
Odpływ młodych od Kościoła jasno obrazują choćby dane z woj. łódzkiego. Tamtejszy Urząd Miasta przedstawił liczbę uczniów uczęszczających na religię w poszczególnych latach:
Rok szkolny 2024/2025 - 28 637
Rok szkolny 2023/2024 - 30 747
Rok szkolny 2022/2023 - 35 657
Rok szkolny 2021/2022 - 36 085
Rok szkolny 2020/2021 - 38 120
Kryzys w Kościele widać też, chociażby na podstawie liczby zgłoszeń do seminariów. Przykładowo w 2024 roku media donosiły, że w naborze udział wzięła... jedna osoba.